Informację o opinii szefa Fed przekazał mediom francuski minister finansów Thierry Breton, który spotkał się z Greenspanem w cztery oczy. - "Straciliśmy kontrolę" - to jego własne słowa - mówił reporterom Breton. - Obaj wyraziliśmy zaniepokojenie faktem, że racjonalne zarządzanie długiem publicznym nie należy dziś do priorytetów polityków. Prezes Fed miał też sugerować swojemu francuskiemu rozmówcy (choć jak zaznaczył Breton - nie wprost), że Stany Zjednoczone będą nadal stopniowo podnosiły stopy procentowe przynajmniej do czasu odejścia Greenspana na emeryturę (początek przyszłego roku).
Szef resortu finansów Francji podkreślił także, że za obecne zawirowania na rynku walutowym odpowiedzialny jest przede wszystkim deficyt budżetowy USA. Jego zdaniem, amerykański sekretarz skarbu John Snow w pełni zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, ale jego pole manewru jest bardzo ograniczone.
Breton przybył do Waszyngtonu na spotkanie szefów finansów grupy G7 oraz na sesję Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Głównym tematem rozmów było anulowanie długów najuboższych krajów świata zaciągniętych w międzynarodowych instytucjach finansowych. Rozmawiano także o likwidowaniu nierówności w handlu międzynarodowym i inwestycjach. Jedną z dróg prowadzących do rozwiązania tego problemu jest większa dyscyplina budżetowa Stanów Zjednoczonych - podkreślano w Waszyngtonie.
Podczas spotkania grupy G7 John Snow zadeklarował, że administracja wciąż podtrzymuje swój plan obniżenia deficytu budżetowego o połowę w ciągu najbliższych czterech lat. Według Rodrigo de Rato, dyrektora zarządzającego MFW, plan ten jest trudny do wykonania, zważywczy na ogromne koszty odbudowy zniszczeń po huraganie Katrina.
MFW i BŚ ulżą najbiedniejszym