Nieruchomość w Łodzi to dawne hale produkcyjne, które 4Media odziedziczyły po przejętym Chemiskórze. Syndyk Krzysztof Strugała już po raz trzeci, w drodze przetargu, szuka nabywcy na ten obiekt. Cena wywoławcza to 1,7 mln zł.
- Jeśli do końca października nie uda się znaleźć, w drodze przetargu, chętnego na łódzką nieruchomość, będę próbował sprzedać ją w trybie z wolnej ręki - powiedział K. Strugała.
Ujawnił, że kilka tygodni temu zamknął transakcję dotyczącą nieruchomości produkcyjnej w Braniewie. - Uzyskana kwota ponad 400 tys. zł była nawet wyższa, niż wynosiła cena wywoławcza - przyznał. Wierzyciele spółki, w tym akcjonariusze 4Media, nie mają jednak co liczyć, że uda im się odzyskać jakieś kwoty "utopione" na interesach z upadłą (oficjalnie w kwietniu 2004 r.) spółką. - Obie nieruchomości są obciążone hipotekami i to w ręce podmiotów i instytucji, które miały tego typu zabezpieczenia, trafią środki pozyskane z ich sprzedaży - tłumaczył K. Strugała. Jest to głównie Skarb Państwa.
Syndyk 4Media kończy prace nad listą wierzytelności. Po zatwierdzeniu syndyk będzie mógł przystąpić do regulowania zobowiązań 4Media. Przyznał, że do dyspozycji będzie miał niewielkie kwoty.
W tej sytuacji akcjonariuszom pozostaje tylko liczyć, że ich szkody zostaną zrekompensowane w drodze postępowania cywilnego, które, w imieniu drobnych udziałowców, wytoczyła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Sąd zaocznie, w I instancji, zasądził od menedżerów spółki (Wojciecha Kreffta i Dariusza Kaszubskiego, byłych prezesów przedsiębiorstwa) 2,2 mln zł odszkodowania plus odsetki.