PKO/Credit Suisse TFI od dłuższego czasu funkcjonowało w oparciu o pięć podstawowych strategii inwestycyjnych: agresywną, zrównoważoną, stabilnego wzrostu, obligacji i bezpieczną. Od kilku lat nosiło się z zamiarem utworzenia funduszu inwestującego za granicą, ale decyzja ta była odkładana. Dla porównania, największe TFI na rynku, Pioneer Pekao, zarządza teraz 21 funduszami.
W tym roku PKO/Credit Suisse wyraźnie zmieniło politykę. W kwietniu uruchomiło fundusz rynku pieniężnego, a w zeszłym miesiącu fundusz sekturytyzacyjny inwestujący w wierzytelności. Wczoraj po raz pierwszy wycenione zostały jednostki uczestnictwa "Nowej Europy", inwestującej na rynkach akcji naszego regionu. W połowie października fundusz ma być dostępny dla klientów. Ale na tym nie koniec. TFI ma już zgodę nadzoru na uruchomienie następnego podmiotu, "parasola", który będzie się składać z pięciu subfunduszy inwestujących w różnych walutach (euro, dolarze, funcie brytyjskim, franku szwajcarskim i jenie). Towarzystwo oczekuje, że dystrybucja jednostek uczestnictwa rozpocznie się w listopadzie. Co więcej, w KPWiG czeka już kolejny wniosek, dotyczący uruchomienia funduszu "Obligacji Extra". Ma on inwestować w długoterminowe papiery skarbowe i obligacje komercyjne.
Antoni Leonik, prezes PKO/CS, oczekuje, że do końca roku aktywa, którymi zarządza TFI, wzrosną do 4 mld zł z niespełna 3,8 mld zł teraz. Plany dotyczące sprzedaży subfunduszy walutowych zakładają z kolei pozyskanie do nich do końca przyszłego roku ok. 100 mln euro. Przypomnijmy jednak, że pod koniec dobrego 2002 r. towarzystwo zarządzało przeszło 5,1 mld zł.
W 2006 r. w ofercie PKO/Credit Suisse mają się znaleźć kolejne fundusze, m.in. nieruchomości.
Specjaliści z Credit Suisse Asset Management, firmy zarządzającej funduszami PKO/CS, przewidują, że w przyszłym roku zainteresowanie zagranicznych inwestorów rynkami akcji Europy Środkowowschodniej może osłabnąć. Będzie to efekt wzrostu stóp procentowych na świecie. Nadal jednak nasz region będzie dosyć atrakcyjny ze względu na szybszy wzrost gospodarczy niż w starej UE.