- Projekt budżetu zostanie przedstawiony w Sejmie w tym tygodniu - powiedział premier Marek Belka. - Przewiduję, że stanie się to w piątek - dodał.
Projekt zapewne trafi do Kancelarii Sejmu, jako że w tej chwili nie ma kto się nim zająć. Pierwsze posiedzenie parlamentu nowej kadencji odbędzie się w połowie października. Wtedy - jak zapowiedział premier - obecny gabinet poda się do dymisji, choć jego członkowie będą sprawować swoje funkcje do chwili powstania nowego rządu. Ten powinien zostać powołany najpóźniej na początku listopada.
W listopadzie lub na początku grudnia do Sejmu zapewne trafi autopoprawka do przyjętego wczoraj projektu budżetu.
- Już przygotowujemy zmiany do budżetu na 2006 rok - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz, jeden z liderów PiS. - Zakładamy daleko idące zmiany, polegające m.in. na likwidacji niektórych agencji i funduszy, a także przesunięciach w budżecie. Chcemy, żeby wzrosły środki na inwestycje (drogowe i kolejowe), a także na współfinansowanie inwestycji przy współudziale środków z UE. Zakładamy likwidację Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Narodowego Funduszu Zdrowia, a także delegatur resortu skarbu i Rządowego Centrum Studiów Strategicznych.
Nie wiadomo, czy po tych zmianach deficyt zostanie obniżony do 30 mld zł, jak to zapowiadał PiS w programie. Nie jest jeszcze jasne, czy zmiany te zostaną poparte przez PO. Rozmowy koalicyjne dopiero mają się bowiem zacząć.