Cena aluminium od ponad miesiąca utrzymuje się w przedziale 1800-1900 USD za tonę, a jej półroczna średnia wynosi 1824,8 USD. Największy na świecie producent tego metalu, amerykański koncern Alcoa, uprzedził, że jego zysk w III kwartale będzie mniejszy niż prognozowali analitycy. Jako przyczyny gorszych wyników spółka podała niższe niż zakładano ceny aluminium i wyższe koszty energii.

Wczoraj niemal wszystkie metale lekko staniały na londyńskiej giełdzie, czego bezpośrednią przyczyną było umocnienie się kursu dolara w stosunku do euro i jena. Dolar wzrósł, gdy jeden z szefów Fed zapowiedział dalsze podwyżki stóp procentowych w USA, jeśli będzie tego wymagała zwyżkująca inflacja.

W niedalekiej już przyszłości można się jednak spodziewać wzrostu cen aluminium, gdyż jego największy producent - Chiny chcą ograniczyć przyrost mocy wytwórczych i zmniejszyć eksport. W latach 2001-2004 Chiny podwoiły produkcję aluminium i stały się eksporterem netto tego metalu. Teraz rząd chce zobowiązać huty, by co najmniej 35% nakładów inwestycyjnych pochodziło z ich własnych środków. Od końca sierpnia obowiązuje zakaz importu aluminy w celu eksportu aluminium, a od początku roku wyższe podatki eksportowe. W rezultacie do końca sierpnia eksport spadł o 4%.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono po południu 1878 USD, o 2 USD mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 1814 USD za tonę.