Zdaniem analityków mimo, że wynik ten wygląda imponująco ma on charakter księgowy i raczej nie powinien mieć wpływu na zachowanie kursu akcji PKN w trakcie środowej sesji. PKN już w momencie informowania o wynikach swojej działalności w Polsce i Niemczech w połowie sierpnia podawał, że nadwyżka wartości nabytych aktywów Unipetrolu ponad cenę ich nabycia wynosić może około 1,6 miliarda złotych. Tymczasem nadwyżka ta wyniosła 2 miliardy złotych.

"Dane te pokazują, że przejęcie Unipetrolu przez PKN to duży sukces, gdyż udało im się kupić spółkę poniżej wartości księgowej. Spodziewaliśmy się podobnej wartości nadwyżki, dlatego też ten księgowy zapisu nie będzie miał raczej wpływu na kurs Orlenu: - powiedział Tamas Pletser, analityk w Erste Securities w Budapeszcie. Rzecznik prasowy PKN powiedział, że spółka nie przewiduje zwołania na dziś konferencji prasowej w sprawie raportu. W drugim kwartale 2005 roku zysk netto bez Unipetrolu grupy PKN Orlen wyniósł 698 milionów złotych. Uwzględniając księgowe zyski z przejęcia Unipetrolu po pierwszym półroczu grupa Orlen miała zysk netto w wysokości 3,3 miliarda złotych. Sprzedaż wyniosła zaś 16,8 miliarda złotych, z czego 9,9 miliarda w drugim kwartale. Spółka podała, że największy wpływ na wynik grupy ze strony Unipetrolu pochodzi z segmentu chemicznego i rafineryjnego. Nadwyżka godziwej wartości aktywów netto nad cenę nabycia wyniosła w obu przypadkach około 1,7 miliarda złotych, a zysk netto z obu segmentów był na poziomie 64 milionów złotych. W ubiegłym roku poprzedni zarząd PKN Orlen podpisał z rządem czeskim wartą około 500 milionów dolarów umowę przejęcia największej czeskiej spółki petrochemicznej. Partnerem Orlenu w tej transakcji kupna Unipetrolu jest czeski Agrofert, związany z biznesmenem Andriejem Babisem oraz koncern amerykański ConocoPhilips. Agrofert ma przejąć część chemicznych aktywów Unipetrolu - akcje w pięciu firmach czeskiego koncernu, a Conoco 1/3 stacji Unipetrolu. PKN nie chce jednak wprowadzić w życie tych umów i w drugim kwartale utworzył rezerwy w związku z ryzykiem pojawienia się odszkodowań z tego tytułu. Sprawa może trafić do sądu arbitrażowego, podawały strony.

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; [email protected];

Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))