Pierwotna oferta publiczna CBOT, drugiej co do wielkości giełdy derywatów w USA, planowana jest na połowę października. Spółka chce pozyskać z rynku ok. 150 mln USD. Cena emisyjna ma zmieścić się w przedziale 45-49 USD za akcję. Określi to wartość rynkową spółki na poziomie 2,5 mld USD. Według wcześniej zapowiadanych widełek, wartość ta miała wynieść 1,9 mld USD. Papiery CBOT będą notowane na New York Stock Exchange, a gwarantami emisji są Credit Suisse First Boston i JPMorgan Chase.
Chicago Mercantile Exchange, większy rywal Board of Trade, sprzedał swoje akcje na rynku publicznym w 2002 r. i od tego czasu ich kurs wzrósł dziewięciokrotnie, a jej wartość rynkowa wynosi 11,3 mld USD. Jeszcze w tym roku przeprowadzenie pierwotnych ofert zapowiedziały również New York Mercantile Exchange, największa na świecie giełda energetyczna i Intercontinental Exchange, mająca siedzibę w Atlancie spółka matka londyńskiej International Petroleum Exchange.
Board of Trade powstała przed 157 laty i jest trzecią na świecie największą giełdą instrumentów pochodnych. W obrocie na niej są kontrakty terminowe niemal na wszystko - od amerykańskich obligacji skarbowych po soję. W ub.r. średnia dzienna liczba kontraktów sięgnęła tam najwyższych w historii 2,37 mln i wszystko wskazuje, że w tym roku zostanie ustanowiony kolejny rekord.
W sierpniu CBOT odrzuciła propozycje połączenia się z innymi spółkami i zdecydowała się na przeprowadzenie IPO. Ta decyzja ostatecznie przecięła spekulacje, że kupi ją Chicago Mercantile Exchange, by utworzyć największy na świecie rynek kontraktów terminowych. W ciągu minionych dwóch lat cena jednego miejsca na CBOT wzrosła pięciokrotnie, do 1,9 mln USD.
Bloomberg