Wczorajsza sesja była trzecią w ostatnim czasie, kiedy rynek spadł przy pokaźnych obrotach. O ile jednak 20 września strata była symboliczna, a 28 września nie przekroczyła 1,3%, to wczoraj przecena sięgnęła 1,8%. Spadek PKN o ponad 4% czy Agory i GTC po ok. 5% pokazał, że podaż tym razem mocniej przycisnęła. W efekcie pojawił się też złowróżbny sygnał techniczny - WIG20 wrócił w obszar dwutygodniowej konsolidacji, negując pozytywną wymowę poniedziałkowego wybicia z niej. Pogorszenie nastrojów objęło szerokie spektrum rynków. Co dla nas najistotniejsze, wyraźnie traciły emerging markets. Rosja spadła o ponad 3%, Brazylia i Argentyna w dwa dni zniżkowała o grubo ponad 4%. Budapeszt stracił wczoraj nieco więcej niż Warszawa. Największe zniżki objęły te rynki, które najsilniej rosły w III kwartale. Inwestorzy najwyraźniej uznali, że czas realizować zyski. Tym bardziej że główny motor zwyżki - cena ropy - ostatnio obniżyła się. Wczoraj w Londynie była najniższa od dwóch miesięcy.

Nie to jednak jest najbardziej niepokojące. W przededniu rozpoczęcia sezonu publikacji wyników za III kwartał bardzo źle zaczyna wyglądać amerykański rynek akcji. Inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni perspektywą dalszych podwyżek stóp procentowych. Dlatego nawet ostatnie bardzo słabe dane dotyczące kondycji amerykańskiej gospodarki (ISM dla sektora usług czy nastroje konsumentów) nie wywołały większego spadku rentowności obligacji i nie osłabiły dolara. Dopiero po dotarciu do silnego wsparcia przy 1,19 USD znaleźli się wczoraj chętni na wspólną walutę. S&P 500 znalazł się wczoraj poniżej silnego wsparcia przy 1205 pkt. Tak nisko nie był od 3 miesięcy. Jeśli indeks zakończy dzień poniżej 1205 pkt, trend boczny, trwający przez dwa ostatnie miesiące, zakończy się i uzasadnione staną się jedynie mniej lub bardziej pesymistyczne scenariusze.

W odniesieniu do rynków w naszym regionie trzeba się liczyć z nagłym zwrotem notowań, bo ostrzegawcze sygnały napływają od ponad dwóch tygodni. Najwyraźniej zaznaczyły się one na Węgrzech. Szczególną uwagę zwracała wrześniowa przecena obligacji i waluty. To często poprzedza odwrócenie trendu na rynku akcji.