Wyborczy wrzesień miał być okresem flauty na rynku kapitałowym, tymczasem stało się odwrotnie. Tę dobrą koniunkturę widać w danych o aktywach funduszy emerytalnych, zebranych przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Na koniec września wyniosły one blisko 82 mld zł, czyli były o 4,6 mld zł większe niż 30 dni wcześniej. To rekord - w tym roku największy wzrost aktywów nastąpił w czerwcu, gdy wzrosły one o 3,4 mld zł.
Wartość walorów, zgromadzona w portfelach OFE, przekroczyła poziom 26,2 mld zł. To o 2,1 mld zł więcej niż na koniec sierpnia. Nie oznacza to, że fundusze kupowały akcje - wykorzystały bowiem szybki wzrost indeksów (WIG20 zyskał prawie 11%, WIG - blisko 8%) do sprzedaży części walorów. Gdyby zawartość ich portfeli akcyjnych się nie zmieniła, ich wartość byłaby o ok. 500 mln zł większa, niż wynika ze statystyk KNUiFE. Pakiety o takiej wartości zapewne trafiły na rynek. Nie ma jednak mowy o wyprzedaży walorów. OFE, które w sierpniu zredukowały udział akcji w swoich aktywach, we wrześniu zdecydowały się na jego zwiększenie - ten odsetek wzrósł do prawie 32%, a więc o ponad 0,8 pkt proc.
Ten wzrost mógł wynikać z tempa, w jakim indeksy wspinały się na kolejne szczyty i być może w tym miesiącu akcje znowu nieco stracą na znaczeniu. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, będzie to oznaczać, że zarządzający liczą na kontynuację hossy na GPW. O tym, że jest to prawdopodobne, świadczą zmiany w części dłużnej. Papiery skarbowe na koniec września były warte o 51,2 mld zł, gdy miesiąc wcześniej - 48,75 mld zł. To wzrost o ponad 5%. Część z tego fundusze zarobiły, ale część to nowe zakupy (ZUS przesłał funduszom w ubiegłym miesiącu 1 mld zł, zmalała też wartość depozytów). To oznacza, że zarządzający nie boją się przeceny na rynku papierów dłużnych i liczą na dalsze spadki stóp procentowych. A niższe stopy procentowe powinny działać pozytywnie na rynek akcji.