W raporcie z 9 października T. Bardziłowski i M. Szortyka uzasadniają podniesienie rekomendacji dla wydawcy "Gazety Wyborczej" na kilka sposobów. Ich zdaniem, oczekiwany spadek zysków spółki (przez koszty poniesione na uruchomienie nowego dziennika) w drugiej połowie roku będzie miał jednorazowy charakter. Mimo że podkreślają jednorazowość tego wydarzenia, sami zrewidowali prognozy zysku netto i EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) odpowiednio o 19,5% i 15,9%. Szacują, że w drugim półroczu zysk Agory będzie niższy niż przed rokiem o 40%, a EBITDA o 26%. Gdyby nie koszty nowego projektu, EBITDA spółki wzrosłaby w drugiej połowie roku o 18% - podkreślają.
Z drugiej strony, uważają, że ryzyko związane z nasileniem się działań konkurencji (głównie projekt Axel Springer) jest równoważone przez oczekiwany zwrot z inwestycji w papiery Agory. Analitycy są zdania, że EPS Agory wzrośnie w 2006 r. o 35%. Prognozują, że wyniesie na koniec przyszłego roku 2,2 zł, a w 2007 r. - 3,3 zł. Poza tym - przypominają, że cena, po której są teraz notowane papiery Agory, czyli 12-krotność stosunku EV (wartości przedsiębiorstwa) i EBITDA - w przeszłości była dobrym momentem do zakupów.
Według analityków CA IB Securities, w perspektywie 12 miesięcy cena akcji Agory może sięgnąć 73 zł. Tak wyszło im po zastosowaniu metody zdyskontowanych przepływów pieniężnych. Na wczorajszym zamknięciu za papier wydawcy "GW" płacono 64,3 zł.
Inne biura o Agorze
CDM Pekao: "redukuj"