W poprzednich dwóch odcinkach poświęconych instrumentom egzotycznym (PARKIET z 30 września i 8 października br.) opisaliśmy niektóre z tzw. opcji zależnych od "ścieżki" (path-dependent options) - instrumenty barierowe oraz azjatyckie. Ogólnie rzecz biorąc, różnią się one od standardowych opcji (notowanych na giełdach) tym, że wypłata dla inwestora uzależniona jest od tego, jak zachowywał się kurs instrumentu bazowego nie tylko w dniu wygaśnięcia opcji, ale także wcześniej. Także tym razem opiszemy kolejne rodzaje kontraktów opartych na takiej właśnie zasadzie.
Opcja call i put w jednym
Jednym z nich są opcje wyboru. Mechanizm ich działania jest następujący. Podobnie jak przy innych rodzajach instrumentów nabywca płaci z góry premię. Nie otrzymuje jednak od razu opcji kupna czy sprzedaży. W określonym w umowie terminie ma prawo wyboru jednej z nich. W tym dniu otrzymuje albo standardową opcję kupna (call), albo standardową opcję sprzedaży (put) - w zależności od swojej decyzji. Zazwyczaj nie może on natomiast wybrać kursu wygaśnięcia - ten jest z góry określony i jednolity dla obydwu opcji. Często czas, w jakim posiadacz tego instrumentu ma prawo dokonania wyboru, równy jest połowie całego czasu trwania opcji. Oczywiście, im dłuższy jest czas na podjęcie decyzji, tym większa wartość opcji i tym większy jej koszt (premia). Regułą jest, że opcje wyboru są droższe niż standardowe instrumenty.
Opcje wyboru są alternatywą dla jednej ze strategii znanych z rynku opcji standardowych (giełdowych) - tzw. straddle ("stelaż"). Polega ona na jednoczesnym kupnie zarówno opcji put, jak i call z tym samym terminem wygaśnięcia i identyczną ceną wykonania. Dobiera się przy tym zazwyczaj cenę wykonania zbliżoną do aktualnych notowań. Koszt tej strategii stanowi suma premii zapłaconych od obydwu opcji. Przykładową strategię stelaża przedstawiono na wykresie 1.
Zysk ze zmienności