Istnieje możliwość obniżenia stóp procentowych, ale przestrzeń do redukcji stóp jest niewielka - uważa Marian Noga, członek Rady Polityki Pieniężnej. - W ostatnich miesiącach ta przestrzeń się zawęziła - powiedział w rozmowie z PARKIETEM. Według niego, świadczy o tym fakt, że opublikowana we wrześniu projekcja inflacji wskazuje, że wzrost cen będzie bliższy celowi Rady Polityki Pieniężnej niż wynikało z poprzedniej projekcji. Zdaniem Nogi, niewielkie obniżki stóp procentowych mają wpływ na dynamikę inwestycji, jednak jest to przede wszystkim wpływ pośredni. - To byłby sygnał poprawy klimatu inwestycyjnego - stwierdził członek rady.
Marian Noga do niedawna był uważany przez analityków za zwolennika łagodnej polityki pieniężnej. Teraz ekonomiści zaliczają go do osób opowiadających się za bardziej restrykcyjną polityką. Skąd ta zmiana? - Dla mnie nic się nie zmieniło. W ubiegłym roku byłem przeciwny podwyższaniu stóp w gwałtowny sposób. Teraz jestem przeciwny dużym obniżkom. Uważam, że gospodarka jest wystawiona na zbyt wiele wstrząsów, by dołączały do nich jeszcze decyzje władz monetarnych i fiskalnych - stwierdził Noga. Według niego, niewielkie obniżki stóp to nie jest synonim asekuranctwa, ale doświadczenia.
Z początkiem przyszłego roku RPP przestanie ogłaszać nastawienie w polityce pieniężnej, które wskazuje prawdopodobny kierunek przyszłych decyzji rady. Noga powiedział, że był zwolennikiem rezygnacji z nastawienia. - Wydawało się, że nastawienie będzie sprzyjać lepszemu komunikowaniu z otoczeniem. Zauważyliśmy jednak, że zaczęło ono wywoływać zakłócenia. Nasze decyzje nie zawsze były właściwie interpretowane. My zresztą niepotrzebnie budowaliśmy "piętrowe" komunikaty, które nie ułatwiały odbioru decyzji RPP. Zdecydowana większość członków rady opowiedziała się za rezygnacją z nastawienia - powiedział Noga.
Według członka rady, założenia polityki pieniężnej zostały przyjęte we wrześniu jednogłośnie. W ubiegłym roku było inaczej - przeciwko zagłosowali Stanisław Nieckarz i Mirosław Pietrewicz. Poza rezygnacją z nastawienia i ponownym włączeniem możliwości interwencji walutowych banku centralnego główne elementy założeń nie zmieniły się.