Reklama

Firmy leasingowe wjeżdżają do Polski

Na rynku europejskim działa coraz większa liczba firm, które zajmują się leasingiem taboru kolejowego. Część z nich uważa polski rynek za bardzo atrakcyjny.

Publikacja: 18.10.2005 08:43

- Wyraźnie widać, że specjalistyczne firmy, zajmujące się leasingiem taboru, zwiększyły swe zainteresowanie Polską - przyznaje Grzegorz Mędza, wiceminister infrastruktury.

Powód jest prosty. Branża kolejowa wie, że nasze PKP potrzebuje inwestycji. Jak dotąd, najwięcej pieniędzy pochłonęły nakłady na infrastrukturę (projekty, na które Unia Europejska daje dofinansowanie). Brakowało i brakuje jednak finansów na tabor. Tymczasem to właśnie wyposażenie spółek przewozowych decyduje o ich konkurencyjności.

Na świecie coraz bardziej popularną formą finansowania zakupu wagonów i lokomotyw jest leasing. Od dawna tą formą finansowania kusili producenci sprzętu - Siemens czy General Electric. Niemiecki koncern przygotował nawet kilka lat temu specjalną ofertę na polski rynek. Z kolei GE - poprzez swoją spółką GE Rail Services Europe - leasinguje wagony do przewozu węgla prywatnemu przewoźnikowi Rail Polska.

Bruksela wspiera

Wsparcie producentów to jednak zbyt mało, aby zapewnić nowo powstającym spółkom kolejowym wystarczające wyposażenie. Dlatego Komisja Europejska od pewnego czasu wspiera leasingodawców wyspecjalizowanych w udostępnianiu taboru, najczęściej używanego. Np. kilka dni temu długoterminową pożyczkę 200 mln euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na rozszerzenie działalności dostała japońska firma Mitsui Rail Capital. Spółka, część większego holdingu przemysłowego Mitsui, weszła na europejski rynek leasingu w 2004 r. Zapowiedziała jednocześnie, że chce stać się jednym z jego potentatów. Na razie w Europie dominują leasingodawcy brytyjscy, którzy powstali po prywatyzacji taboru British Rail w pierwszej połowie lat 90.

Reklama
Reklama

Czekając na kontrakty

Angielskie spółki coraz aktywniej działają i na polskim rynku. Największa z nich - Angel Trains - ma pełnomocnika na nasz kraj i już się promuje, również w języku polskim. Leasingodawca, zależny od Royal Bank of Scotland, szczególnie aktywnie działał do tej pory na rynku niemieckim. Spółka często kupuje starszy tabor, zleca jego remont, po czym leasinguje go z zyskiem. Teraz stara się o klientów w Polsce. Liczy, że pozyska m.in. PKP Cargo. - Już teraz spółkę stać na inwestowanie, m.in. na leasing wagonów - przyznaje Grzegorz Mędza. Potrzeby są olbrzymie: chodzi głównie o specjalistyczny tabor do przewozu materiałów niebezpiecznych. Wciąż także brakuje wagonów do transportu intermodalnego (przewóz całych kontenerów, a nawet ciężarówek, co pozwala uniknąć skomplikowanego rozładunku). - PKP Cargo sama musi jednak ocenić, co dla niej lepsze: zakup, wypożyczenie czy może leasing - podkreśla wiceminister infrastruktury. Choć spółka zarobiła w ubiegłym roku ponad 212 mln zł, to nie zdecydowała jeszcze się na tę formę finansowania.

Inni są gotowi

Na pierwsze transakcje PKP Cargo czekają inni brytyjscy leasingodawcy, m.in. HSBC Rail i CBRail (powstał na bazie dużego Porterbrook Leasing Company). Mniej prawdopodobne jest to, że polskim rynkiem zainteresują się większe firmy amerykańskie - Tealinc, Chicago Freight Cars Leasing, FCM Rail, Northern Illinois and Wisconsin Railway. Nie tak dawno część środowiska kolejowego w Polsce miała też pomysł na stworzenie polskiego licencjodawcy. Projekt spółki pod nazwą Pool Transport Leasing promowało m.in. forum przewoźników prywatnych Railway Business Forum. Chodziło o to, aby na bazie majątku Cargo utworzyć nową firmę, która zajęłaby się leasingiem nieużywanych przez Cargo wagonów i lokomotyw innym firmom kolejowym. Dzięki temu to nie Cargo decydowałoby o zasobach taborowych jej - bądź co bądź - konkurencji. Ta od dawna bowiem narzekała na brak dostępu do krajowych wagonów. Niewielki tabor udostępniają: należący do Amerykanów DEC (dawna Dyrekcja Eksploatacji Cystern), szwajcarski AAE-Group czy szczeciński Tankwagon. Propozycja nie znalazła jednak poparcia w PKP i samym rządzie. Obecnie Cargo sporadycznie decyduje się na leasing wagonów. W maju zawarła z BRE-Leasing umowę na finansowanie wynajmu 160 węglarek o waRynek leasingu może się rozwijać także w przypadku wagonów osobowych. Taką bowiem formę pozyskiwania taboru zapowiadały PKP InterCity czy utworzone niedawno Koleje Mazowieckie i Szybka Kolej Miejska w Warszawie. Dla nich kupno nowego wagonu osobowego za średnio 6 mln zł to zbyt duże koszty.

Na nowy tabor

z leasingu trzeba poczekać

Reklama
Reklama

Henryk Klimkiewicz,

prezes Railway Business Forum

Rynek przewoźników towarowych się rozwija, dochodząc do kolejnego etapu, jakim jest powszechny leasing taboru. Polskie spółki prywatne wykupiły lub wynajęły już większość wagonów dostępnych w Europie Środkowej i Wschodniej. Teraz szukają nowych możliwości rozwoju, tym bardziej że tabor, jaki wcześniej zdobyli, nie jest najlepszej jakości. Nie ma problemu z wagonami, natomiast produkcja nowych lokomotyw trwa 2-3 lata, a najwięksi europejscy leasingodawcy zbadali już rynek i zbudowali swoje portfele zamówień. Na zupełnie nowe dostawy trzeba będzie trochę poczekać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama