Uchwały nie są niespodzianką. Pisaliśmy o planach zmian w statucie, w tym uwzględnienia w nim możliwości skupowania przez spółkę własnych akcji w celu umorzenia. Udziałowcy poparli ten wniosek. Był zgłoszony przez największego akcjonariusza łańcuckiej firmy - NFI z grupy CA IB Fund Management, kontrolujące w sumie ponad 20% kapitału Śrubeksu. Nie oznacza to jednak, że producent śrub przystąpi wkrótce do buy backu. Potrzeba do tego zgody walnego zgromadzenia. Ponadto, jak informowaliśmy, zarząd ocenia, że to narzędzie wzmacniania kursu mogłoby zostać użyte, gdyby działania operacyjne podejmowane przez spółkę nie przyniosły pożądanych efektów. Z kolei przedstawiciele CA IB Fund Management twierdzili, że alternatywą do skupu własnych akcji są inwestycje. I że teraz te ostatnie wydają się bardziej prawdopodobne, choć oba scenariusze są analizowane.

Restrukturyzacja spółki, oczekiwana poprawa sytuacji w branży i - być może - ewentualny buy back spowodowały wzrost notowań Śrubeksu, zwłaszcza w ostatnim miesiącu. Od historycznego dołka na poziomie 30,4 zł, ustanowionego w lipcu, kurs podniósł się do 38,3 zł przed kilku dniami (historyczne maksimum to lutowy debiut - 53 zł). Od tego czasu lekko się obsuwa (wczoraj o 1,9%, do 37 zł).

Zgodnie z naszymi zapowiedziami, NWZA poszerzyło także skład rady nadzorczej o przedstawiciela kolejnego inwestora finansowego (poza NFI w akcjonariacie Śrubeksu mocno reprezentowane są inne instytucje finansowe, zwłaszcza fundusze inwestycyjne). Wśród nadzorców znalazł się Piotr Sieradzan, doradca inwestycyjny i analityk (CFA), który od kwietnia 2005 r. zarządza funduszami spod znaku SEB TFI. Liczebność rady NWZA określiło na siedem osób.