- Życzę powodzenia w rozmowach koalicyjnych - powiedział prezydent Aleksander Kwaśniewski, wręczając politykowi PiS nominację na szefa rządu. W świetle konstytucji K. Marcinkiewicz ma teraz dwa tygodnie na skompletowanie składu Rady Ministrów i zdobycie wotum zaufania w Sejmie. Jeżeli to się nie uda, trzeba będzie znaleźć kolejnego kandydata na to stanowisko.
Tymczasem sytuacja polityczna negocjacjom na linii PO-PiS wyraźnie nie sprzyja. Wczoraj posłowie Prawa i Sprawiedliwości wspólnie z parlamentarzystami Samoobrony przeforsowali przerwę w pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu (będzie trwać do 26 października). W efekcie parlament nie głosował nad kandydaturą Bronisława Komorowskiego (Platforma) na stanowisko marszałka. Lider PO, Donald Tusk pytał zdenerwowany po głosowaniu: Czy IV RP ma mieć twarz Andrzeja Leppera? Dziś K. Marcinkiewicz spotka się ponownie z kandydatem PO na wicepremiera Janem Rokitą, aby omówić program nowego rządu.
Dymisję złożył dotychczasowy premier - Marek Belka. Przestrzegł przyszłych rządzących przed dalszym zadłużaniem. - Nie udało nam się uporządkować finansów państwa w takim stopniu, w jakim planowaliśmy - przyznał. I dodał: Nie stało się tak dlatego, że zabrakło nam woli, pomysłów czy pracowitości. Determinacji brakowało w parlamencie.
PAP