SAP Polska, będący częścią niemieckiego koncernu SAP, jest największym w Polsce dostawcą rozwiązań do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP). Ma w tym rynku, według danych IDC, 32-proc. udział. Największy polski dostawca - Comarch zajmuje w zestawieniu czwarte miejsce z 6,3-proc. udziałem.
Konkurencji będzie bardzo ciężko dogonić lidera. - Planowaliśmy na ten rok 20-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży licencji i po trzech kwartałach jesteśmy przekonani, że wykonamy to zamierzenie - mówił na piątkowej konferencji Grzegorz Rogaliński, prezes SAP Polska. Po pierwszych dziewięciu miesiącach zmiana w tej kategorii wynosi 24%. Przychody całej firmy rosną nieco wolniej, bo stopniowo wycofuje się ona ze świadczenia usług wdrożeniowych (cedując to na partnerów biznesowych, m.in.: Prokom, ComputerLand czy IBM) i skupia na sprzedaży oprogramowania.
Szybki wzrost SAP Polska to efekt pozyskania, tylko w III kw., kilku nowych znaczących klientów. Na liście użytkowników rozwiązań SAP pojawiły się m.in. grupa Ożarów, Pekaes, Kogeneracja czy Elstar Oils. Najnowszym klientem jest Polsat, który zdecydował się kupić system od SAP-a. Ma on usprawnić zarządzanie finansami na poziomie całej grupy, co jest szczególnie ważne w przygotowaniach do debiutu giełdowego.
Jeśli SAP Polska uda się do końca roku utrzymać tempo rozwoju, to jego obroty w 2005 r. powinny przekroczyć 230 mln zł. W 2004 r. wyniosły 203 mln zł. - Jako cała firma rośniemy dwa razy szybciej niż rynek IT w Polsce, który - naszym zdaniem - powiększy się w tym roku o kilka procent. W tym samym, nieco słabszym od oczekiwań, tempie rośnie także rynek ERP. Naszym celem na przyszły rok jest co najmniej utrzymanie dotychczasowej dynamiki zwiększania przychodów - oświadczył G. Rogaliński. Spółka szczególnie liczy na ożywienie w segmencie publicznym. - Najbardziej perspektywiczne branże, z których można oczekiwać największego popytu na duże systemy ERP, to: górnictwo, energetyka i administracja publiczna, np. NFZ - podsumował prezes.
Koncern SAP