Sprzedaż detaliczna była we wrześniu o 7% wyższa niż przed rokiem - taka jest średnia prognoz analityków ankietowanych przez PARKIET. Miesiąc wcześniej dynamika była nieco wyższa (7,9%). - Ostatnio wszystkie dane są dość słabe, ale jednak widać tendencję do poprawy - mówi Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Według niego, na korzyść wrześniowego wyniku handlu przemawia dość dobra sprzedaż samochodów, a to prawie jedna dziesiąta całej sprzedaży detalicznej. Wzrostowi sprzyja również stosunkowo dobra sytuacja na rynku pracy: fundusz płac w ujęciu realnym rośnie, a więc konsumenci mogą wydawać więcej na zakupy.

- Poza tym coraz mniejsze znaczenie ma tzw. efekt bazy. W ubiegłym roku produkcja i sprzedaż rosły bardzo szybko w związku z wejściem Polski do UE. Jesienią ta tendencja już wygasała, co sprawia, że teraz łatwiej o przyzwoitą dynamikę - zauważa Pawłowski. Dane na temat sprzedaży detalicznej poznamy we wtorek.

Dzień później przekonamy się, czy Rada Polityki Pieniężnej zmieni wysokość stóp procentowych. Analitycy przewidują, że podstawowa stopa pozostanie na poziomie 4,5%. - Głównym powodem jest to, że rada czeka na dane o PKB w III kwartale. Widać, że wzrost gospodarczy powoli przybiera na sile. Inflacja jest wciąż niska. Wiadomo, że proces obniżek stóp dobiega końca. Członkowie rady zdają sobie sprawę z tego, że są w komfortowej sytuacji i mogą trochę poczekać na ostatnią obniżkę w tym cyklu - uważa Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.