Prognozy wzrostu gospodarczego w USA zostały mocno obniżone po uderzeniu dwóch potężnych huraganów na południu kraju, które poniszczyły instalacje naftowe i wywindowały ceny ropy do poziomu najwyższego w historii. Szacunki spadły średnio o 0,5 pkt proc. Teraz prognozy ekonomistów rozciągają się między 4,0% a 2,7%, natomiast przeciętne szacunki wynoszą 3,6%. Gdyby prognozy się potwierdziły, tempo wzrostu byłoby o 0,3 pkt proc. szybsze od notowanego w stosunkowo słabym drugim kwartale.

Przyszły tydzień przyniesie też kolejną porcję raportów spółek za ostatnie trzy miesiące, głównie zza Atlantyku. Pojawią się m.in. sprawozdania kilku koncernów naftowych, w tym największego - ExxonMobil, który jest zarazem firmą giełdową o największej na świecie kapitalizacji. Wyniki firm z branży dzięki drogiej ropie rosły w ostatnim czasie jak na drożdżach. Sprawozdanie finansowe przedstawi też gigant komputerowy Microsoft.