Podstawowa stopa procentowa nadal wynosi 4,5%. Przed rokiem była o dwa punkty procentowe wyższa. Według najnowszych danych, inflacja we wrześniu wynosiła 1,8%. Rok wcześniej była na poziomie 4,4%. Jednocześnie inflacja netto (wskaźnik bacznie obserwowany przez ekonomistów, w którego obliczaniu nie uwzględnia się zmian cen żywności i paliw) wynosił we wrześniu 1,3%; przed rokiem było to 2,4%.
Analitycy zgadzają się, że ryzyka wzrostu cen praktycznie nie ma. To oznacza, że RPP mogłaby obniżyć stopy. Dlaczego tego nie robi? - Za tym, by poczekać z obniżką, przemawia kilka poważnych argumentów: powyborcza niepewność, z którą wiąże się wzrost ryzyka kursowego, chęć ujrzenia danych za kolejny miesiąc, a także danych o PKB za III kwartał - wyjaśnił Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego.
- Zdaniem ekspertów NBP, wzrost PKB w III kwartale 2005 r. będzie bliski temu co założono i wyższy niż w II kwartale - powiedział po posiedzeniu rady prezes Leszek Balcerowicz. W sierpniowej projekcji NBP napisał, że w III kwartale br. PKB wzrośnie blisko o 4%. W komunikacie po posiedzeniu RPP podtrzymała ocenę, że inflacja może wrócić do celu szybciej, niż wynikało z sierpniowej projekcji.
RPP ma nadzieję, że nowy parlament i rząd będą się starać o szybkie ograniczenie deficytu finansów publicznych. "Będzie to wspierało długofalowy rozwój gospodarczy i zapewni przystąpienie Polski do strefy euro w najbliższym możliwym terminie" - napisano w komunikacie.
Potwierdziły się nasze informacje o planach zmian harmonogramu publikacji raportów o inflacji (zawierających projekcje inflacyjne). Co prawda, utrzymano zasadę czterech raportów w roku, ale publikacja została "przyspieszona" o miesiąc. Najbliższy raport ukaże się w styczniu przyszłego roku ("po staremu" byłby w lutym). W ten sposób "opuszczony" zostanie jednak raport planowany dotychczas na listopad. Powodem zmiany jest chęć uniknięcia sytuacji, w których publikacja raportu o inflacji zawierającego projekcję zbiegała się w czasie z ogłaszaniem przez GUS danych o PKB.