Reklama

Wyprzedaż w regionie

Ponad 7% spadł w październiku WIG20, rentowność 10-letnich obligacji poszła w górę o 50 pb., a złoty stracił w odniesieniu do euro 2%. To tylko w niewielkim stopniu efekt wyniku wyborów w Polsce - inwestorzy globalni zareagowali wyprzedażą na rynkach wschodzących po tym, jak rentowność obligacji na najważniejszych rynkach (amerykańskim i niemieckim) poszła istotnie w górę.

Publikacja: 02.11.2005 08:43

Rośnie

rentowność

10-letnie obligacje amerykańskiego rządu można kupić z dochodowością niemal 4,6%, najwyższą od marca 2005 roku. W październiku wzrosła o 24 pb., we wrześniu prawie o 31 pb. Również drugi miesiąc rośnie rentowność 10-letnich papierów dłużnych rządu niemieckiego. Jednak po symbolicznej zwyżce we wrześniu (niecałe 5 pb.), w mijającym miesiącu ruch w górę był już bardziej dynamiczny (26 pb.). Osiągnięty został poziom 3,4%, najwyższy od maja 2005 roku. Wyższa dochodowość, którą można uzyskać na rynkach uważanych za bezpieczne, przyciąga część kapitału poszukującego dotychczas wyższych stóp zwrotu, np. na emerging markets. Zwiększające się stopy procentowe w USA i strefie euro powodują, że trudniej jest pozyskać kapitał funduszom hedgingowym, które mają istotny wpływ na poziom kursów na rynkach wschodzących.

Ten czynnik wydaje się decydujący w kontekście dalszego zachowania warszawskiej giełdy. Warto zwrócić uwagę, że od pierwszej połowy 1999 roku praktycznie nie zdarzyło się, żeby rentowność 10-letnich papierów amerykańskich rosła przez trzy miesiące z rzędu (w okresie marzec-czerwiec 2001 roku wzrosła przez cztery kolejne miesiące łącznie o 48 pb.). Dlatego kolejny ruch w górę w listopadzie rzędu kilkunastu pb., może przekonać inwestorów, że oto dochodzi do istotnej zmiany tendencji. W takiej sytuacji można oczekiwać zaostrzenia kłopotów na rynkach wschodzących. Na Starym Kontynencie z kolei dopiero zaczęły się spekulacje o podnoszeniu stóp procentowych - trudno zatem oczekiwać, żeby rentowność papierów dłużnych ponownie zaczęła spadać.

W tym kontekście lokalna polityka ma niewielkie znaczenie. Można jej przypisać co najwyżej wzrost różnicy między rentownością obligacji polskich i niemieckich, do 190 pb., najwyższego poziomu od kilku miesięcy.

Reklama
Reklama

BUX stracił

prawie 10%

Na wartości straciły także akcje. Na zamknięcie sesji 27 października niemiecki DAX miał 4806,1 pkt, co oznacza, że od szczytu trendu wzrostowego z 4 października spadł 6,5%. To największa spadkowa korekta od ponad roku. W dalszym ciągu słabo radzą sobie amerykańskie akcje - S&P 500 po raz kolejny doświadcza głębokiej spadkowej korekty (poprzedzający zniżkę wzrost został zniesiony w 62%) i na zamknięcie sesji, 13 października, wartość indeksu (1176,8 pkt) była najniższa od prawie 5 miesięcy. W dół poszły także notowania ropy naftowej - za baryłkę Brent 20 października trzeba było zapłacić 57,9 USD, tj. najmniej od trzech miesięcy. Wspólne działanie trzech czynników (wzrost rentowności, spadek notowań akcji, obniżenie ceny ropy naftowej) sprowadziło na rynki wschodzące mocną wyprzedaż. Z rankingu agencji Bloomberg wynika, że najmocniej spadły notowania w Indiach - indeks Sensex 30 stracił w październiku 13,4%. Jednak w ostatniej dwudziestce rankingu obejmującego 100 głównych indeksów giełdowych, znalazła się też mocna reprezentacja naszego regionu. Tylko zwyżka na ostatniej sesji o 1% uchroniła węgierski BUX od przekroczenia granicy 10% na minusie w październiku. Węgierskie akcje mają za sobą najgorszy miesiąc od czerwca 2002 roku. Papiery petrochemicznego MOL-a, który notowany jest także na giełdzie w Warszawie i wchodzi w skład WIG20, potaniały prawie o 15%. W podobnym stopniu (-12,1%) obniżyły się notowania PKN Orlen. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z największym spadkiem od ponad dwóch lat. Można mieć wątpliwości, czy po tak głębokiej przecenie możliwy jest jeszcze powrót do długoterminowego trendu wzrostowego.

Rekordy MIDWIG-u

Październikowa wyprzedaż na GPW w istotnym stopniu odbiła się na spółkach, które w ostatnich miesiącach faworyzował kapitał zagraniczny. Znalazło to odzwierciedlenie w zmianach indeksów głównych i branżowych. WIG20 stracił 6,3%, ciągnięty w dół przez banki (WIG Banki -9,2%), TP (-6,3%) i PKN Orlen (-12,1%). Statystyka pokazuje, że niewielkie było zainteresowanie akcjami małych spółek (WIRR +0,8%), natomiast inwestorzy chętnie kupowali walory średnich przedsiębiorstw. MIDWIG zyskał w październiku 3,5% i zakończył wczorajszą sesję na najwyższym poziomie w historii (1969,1 pkt). Mamy tutaj jednak do czynienia z podobnym zjawiskiem, jakie niedawno dotyczyło WIG20 - rosną kursy tylko kilku spółek, ale na tyle mocno, żeby pchać w górę cały indeks. Bioton, druga spółka w MIDWIG-u, która ma około 6,5-proc. wpływ na wartość wskaźnika, zyskała w październiku prawie 60%. 14-15% podniosły się w mijającym miesiącu notowania Getinu i Polimeksu MS - firm numer 1 i numer 3 w rankingu indeksu. Łącznie jednak poszły w górę kursy tylko 14 z 40 spółek wchodzących w skład MIDWIG-u.

Dane napływające z gospodarki na razie nie wskazują, żeby w trendzie wzrostowym miało wziąć udział szerokie grono spółek. Produkcja przemysłowa we wrześniu zwiększyła się o 5,5%, gdy przed rokiem dynamika bliska była 10%. Mimo spadku w październiku w dalszym ciągu mocny jest złoty (kurs w odniesieniu do euro jest o ok. 10% wyższy niż przed rokiem), co niekorzystnie wpływa na zyski firm eksportowych. Potwierdzają to pierwsze wyniki spółek za III kwartał. Rafako zarobiło na poziomie skonsolidowanym 1,2 mln zł, wobec 4,1 mln przed rokiem. Największy wpływ na spadek zysku miały wysokie koszty finansowe (3,4 mln zł), w tym ujemne saldo różnic kursowych (2,1 mln zł).

Reklama
Reklama

Najlepsze i najgorsze

spółki z MIDWIG

Spółka Zmiana Zmiana

kursu kursu

X '05 (%) I-X '05 (%)

Bioton 58,1 -

Reklama
Reklama

Polimex MS 14,6 51,8

Getin 14,1 52,1

Ciech 12,2 -

Rafako 11,2 30,0

Emax -7,0 -13,2

Reklama
Reklama

Dębica -7,3 -37,0

Millennium -7,6 37,5

LPP -8,0 61,8

Dwory -8,4 -16,7

Spółki Karkosików

Reklama
Reklama

górą

Najwięcej wzrosły w październiku kursy dwóch spółek, kontrolowanych przez rodzinę Karkosików: Skotanu i Alchemii. Notowania pierwszej firmy podskoczyły o ponad 100%, drugiej prawie o 90%. Mimo mniejszej skali wzrostu kursu, motorem napędowym w tej parze jest jednak Alchemia, bo Skotan na działalności podstawowej najczęściej notuje straty, ale posiada za to w swoich aktywach pewien pakiet walorów Alchemii. Dlaczego rosną notowania Alchemii? Firma zmieniła profil działalności (kiedyś garbarnia, teraz zajmuje się recyklingiem tworzyw sztucznych), przejęła kontrolę nad Hutą Batory (produkcja stali), opublikowała jeden korzystny raport (skonsolidowany za II kwartał 2005 roku) i przeprowadziła dużą emisję akcji. W czerwcu sprzedała 9 mln papierów po 3 zł i mimo że stanowią one 80% wszystkich walorów, to giełdowa cena oscyluje wokół 70 zł. Wartość rynkowa Alchemii przekracza 750 mln zł - spółka znajdzie się w sporządzanym na koniec października rankingu, na podstawie którego wyznacza się skład indeksu WIG20.

Skotan w zeszłym roku stracił 5,3 mln zł. W tegorocznych raportach kwartalnych najpierw pochwalił się niewielkim zyskiem (0,3 mln zł), później opublikował większą stratę (-0,6 mln zł). Posiada jednak pakiet akcji Alchemii (może to być nawet blisko 5%) i zwyżka kursu "spokrewnionej" spółki jest dla niego korzystna. Na razie teoretycznie, bo żeby zrealizować zysk na Alchemii i pieniądze przekazać akcjonariuszom, lub na ich bazie przeprowadzić jakiś sensowny program inwestycyjny, musiałby sprzedać posiadany pakiet. Od początku roku notowania Skotanu wzrosły już o 242%. Biorąc pod uwagę tylko zmiany kursu, jest to drugi wynik ze wszystkich giełdowych spółek. Lepszy jest tylko Gant, którego notowania podskoczyły już 251%.

Spółki rodziny

Karkosików

Reklama
Reklama

Spółka Zmiana Zmiana

kursu kursu

X '05 (%) I-X '05 (%)

Skotan 110,1 242,1

Alchemia* 94,6 293,8

Impexmetal 17,2 10,1

Boryszew 10,5 -8,7

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama