Rośnie
rentowność
10-letnie obligacje amerykańskiego rządu można kupić z dochodowością niemal 4,6%, najwyższą od marca 2005 roku. W październiku wzrosła o 24 pb., we wrześniu prawie o 31 pb. Również drugi miesiąc rośnie rentowność 10-letnich papierów dłużnych rządu niemieckiego. Jednak po symbolicznej zwyżce we wrześniu (niecałe 5 pb.), w mijającym miesiącu ruch w górę był już bardziej dynamiczny (26 pb.). Osiągnięty został poziom 3,4%, najwyższy od maja 2005 roku. Wyższa dochodowość, którą można uzyskać na rynkach uważanych za bezpieczne, przyciąga część kapitału poszukującego dotychczas wyższych stóp zwrotu, np. na emerging markets. Zwiększające się stopy procentowe w USA i strefie euro powodują, że trudniej jest pozyskać kapitał funduszom hedgingowym, które mają istotny wpływ na poziom kursów na rynkach wschodzących.
Ten czynnik wydaje się decydujący w kontekście dalszego zachowania warszawskiej giełdy. Warto zwrócić uwagę, że od pierwszej połowy 1999 roku praktycznie nie zdarzyło się, żeby rentowność 10-letnich papierów amerykańskich rosła przez trzy miesiące z rzędu (w okresie marzec-czerwiec 2001 roku wzrosła przez cztery kolejne miesiące łącznie o 48 pb.). Dlatego kolejny ruch w górę w listopadzie rzędu kilkunastu pb., może przekonać inwestorów, że oto dochodzi do istotnej zmiany tendencji. W takiej sytuacji można oczekiwać zaostrzenia kłopotów na rynkach wschodzących. Na Starym Kontynencie z kolei dopiero zaczęły się spekulacje o podnoszeniu stóp procentowych - trudno zatem oczekiwać, żeby rentowność papierów dłużnych ponownie zaczęła spadać.
W tym kontekście lokalna polityka ma niewielkie znaczenie. Można jej przypisać co najwyżej wzrost różnicy między rentownością obligacji polskich i niemieckich, do 190 pb., najwyższego poziomu od kilku miesięcy.