Z uwagi na wtorkowe święto wielu inwestorów również w poniedziałek trzymało się z dala od rynku. Płynność i chęć do handlu przez cały dzień utrzymywały się na śladowym wręcz poziomie. Niedzielne, nieudane zresztą, rozmowy PiS i PO prowadzone za namową zwierzchników Kościoła, poniedziałkowe zaprzysiężenie nowego, mniejszościowego rządu oraz nieco rozpaczliwa konferencja zdradzonego Donalda Tuska nie miały żadnego wpływu na wycenę długu. W związku z tym dwuletnie papiery OK1207 notowane (bo właściwie nie handlowane) były ze średnią rentownością 4,69%, pięcioletnie PS0310 - 5,21%, zaś dziesięcioletnie DS1015 - 5,29%. Na dziś Ministerstwo Finansów zaplanowało aukcję dwulatek. Podaż ta będzie wprawdzie nikła, bo zaledwie 1,5 mld złotych, ale po zerwaniu rozmów koalicyjnych PO i PiS, rynek nie nabrał jeszcze równowagi. Ja jednak myślę, że wysoka rentowność okaże się zachętą, zwłaszcza dla banków borykających się z dużą nadpłynnością. W czwartek czeka nas posiedzienie Europejskiego Banku Centralnego. Wielu analityków i inwestorów spodziewa się, że tym razem otrzymamy wyraźny sygnał, że stopa referencyjna będzie podniesiona i to być może już w grudniu.