Reklama

Niezdecydowany rynek ropy

Publikacja: 03.11.2005 07:20

Notowania na rynku naftowym wahały się w ostatnich dniach w wąskim przedziale. Brakowało bowiem, czynnika, który pobudziłby wyraźniejszą tendencję zwyżkową lub zniżkową. Za wzrostem cen ropy przemawiało powolne usuwanie zniszczeń po niedawnych huraganach w Zatoce Meksykańskiej. W połowie zeszłego tygodnia informowano, że wydobycie tego surowca było tam wciąż o 68% mniejsze niż zwykle. Nie ukończono też napraw w czterech rafineriach.

Ograniczoną z tych względów podaż paliw płynnych równoważy jednak mniejszy popyt, spowodowany ich wyższymi cenami. Ponadto w północno-wschodniej części USA, gdzie zużywa się 80% oleju opałowego, temperatury są wyższe niż zazwyczaj o tej porze roku, co znacznie ogranicza zapotrzebowanie. Według Wea-

ther Derivatives, będzie ono

w pierwszym tygodniu listopada

o 30% mniejsze od średniej w minionych latach. Co więcej, chłody nie nadejdą prawdopodobnie wcześniej niż w połowie miesiąca. Zjawiska te przeciwdziałały zwyżce notowań mimo zmniejszających się amerykańskich rezerw oleju opałowego. Przewyższają one bowiem w dalszym ciągu poziom sprzed roku.

Reklama
Reklama

Tymczasem pozytywnym zjawiskiem jest wzrost zapasów ropy, dzięki któremu po uruchomieniu uszkodzonych rafinerii będzie można zwiększyć produkcję oleju opałowego.

W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w grudniu płacono wczoraj po południu 58,51 USD w porównaniu z 58,37 USD w końcu sesji wtorkowej i 58,87 USD w poprzednią środę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama