Na koniec października wartość aktywów funduszy emerytalnych wyniosła 80,76 mld zł. To o przeszło 1,2 mld zł mniej niż na koniec września. Taki był efekt przeceny, jaka dotknęła w ubiegłym miesiącu rynki kapitałowe w naszym kraju. Najwięcej straciły akcje - WIG20 spadł o 7,12%, a WIG o 5,26%. I te spadki widać w portfelach akcji OFE.

Na koniec października wartość walorów, znajdujących się w posiadaniu "emerytów", wyniosła 24,84 mld zł. Tymczasem miesiąc wcześniej ich wycena rynkowa przekraczała 26,2 mld zł. Różnica wynosi grubo ponad 1,35 mld zł. Spadł też udział akcji w aktywach - o ile na koniec września wynosił blisko 32%, to miesiąc później było 30,76%.

Jednak te spadki nie oznaczają, że OFE wyprzedawały walory. Na pewno kilka zdecydowało się na taki krok. Mógł zrobić to OFE Commercial Union, którego portfel akcji skurczył się aż o ponad 9%, czyli więcej niż spadek WIG20. W jeszcze większym stopniu skurczyła się część akcyjna OFE Bankowy - aż o prawie 12%. Na poważne odchudzenie portfela z akcji, porównywalne ze spadkiem głównego indeksu, zdecydowały się jeszcze OFE Sampo, Pocztylion oraz Ergo Hestia. W przypadku pozostałych funduszy spadek wartości akcji był mniejszy niż obniżka WIG20. To sugeruje, że fundusze - jak zwykle zresztą - wykorzystały przecenę na GPW do zakupu kolejnych pakietów. Tylko OFE ING Nationale-Nederlanden, drugi co do wielkości fundusz na rynku, mógł kupić akcje za przeszło 300 mln zł. Łącznie wartość nowych akcji w portfelu była większa niż od tych sprzedanych i mogła wynieść nawet 400 mln zł.

O ile spadł udział akcji w portfelach, zwiększyła się część obejmująca obligacje. Wprawdzie one także taniały w ubiegłym miesiącu, ale spadek był mniejszy niż w przypadku akcji. W rezultacie papiery skarbowe, które na koniec września stanowiły 62,53%, miesiąc później "podskoczyły" do prawie 64%. Zwiększył się, choć tylko o niecałe 0,2 pkt proc., udział depozytów w portfelach OFE - z 2,88% we wrześniu, do 3,07% na koniec października.