Czy debiut małopolskiej spółki będzie udany, biorąc pod uwagę, że firma poinformowała o zysku netto za III kwartał w wysokości tylko 551 tys. zł? - Gorszy wynik netto za III kwartał jest konsekwencją inwestycji z ostatnich miesiący. W sierpniu przejęliśmy aktywa przedsiębiorstwa Arkta w upadłości - wyjaśnia Zbigniew Mendel, prezes Jago. Dodaje, że spółka poniosła też wydatki na uruchomienie i modernizację kupionych firm. W lutym tego roku Jago przejęło Tibbett & Britten, w efekcie czego niższy od ubiegłorocznego o ponad milion jest również zysk netto przedsiębiorstwa za dziewięć miesięcy. Wynosi 2,1 mln zł. - Bez uwzględnienia tej grupy kosztów, zysk netto po trzech kwartałach 2005 r. wyniósłby ponad 3,8 mln zł, co oznacza, że byłby wyższy od wyniku w analogicznym okresie ubiegłego roku o 18,7% - informuje spółka w komentarzu do raportu.
Zdaniem prezesa, o dobrej kondycji Jago świadczy m.in. wzrost przychodów w III kwartale do 21,34 mln z 20,13 mln zł rok temu. Narastająco, po dziewięciu miesiącach tego roku sprzedaż Jago wzrosła w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku o blisko 7%, do 66,75 mln zł. Na cały 2005 r. spółka prognozuje 2,7 mln zł zysku netto, przy przychodach w wysokości 97,4 mln zł.
Debiut Jago na GPW odbędzie się we wtorek. Do obrotu giełdowego dopuszczono 7,64 mln walorów serii A oraz 7,5 mln praw do akcji serii B. W zakończonej niedawno ofercie oprócz nowych papierów sprzedano też blisko 2,5 mln akcji serii A, należących do dotychczasowych akcjonariuszy. Cena emisyjna wyniosła 2 zł. Spółka pozyskała z rynku, po odliczeniu kosztów emisji, około 14 mln zł. Za pieniądze z emisji Jago ma zbudować do końca I kwartału 2007 r. dwie platformy logistyczne - w okolicach Warszawy i Bydgoszczy - oraz rozbudować bazę transportową.