Wczoraj koncern handlowy Metro, który jest właścicielem Praktikera, podał, że inwestorzy łącznie będą mogli kupić 34,5 mln akcji (w tym 8 mln z nowej emisji) spółki prowadzącej sieć sklepów dla majsterkowiczów. Papiery będą sprzedawane po cenie z przedziału 16-19 euro, więc oferta może sięgnąć 656 mln euro.
Po przeprowadzeniu oferty publicznej, Metro zatrzyma 40,5% udziałów w Praktikerze. Niemiecki koncern - który w zeszłym tygodniu obciął prognozy zysku i sprzedaży na ten rok ze względu na niskie wydatki konsumentów na rodzimym rynku - tłumaczy, że wprowadzając Praktikera na giełdę, chce firmie pomóc w dynamicznym rozwoju na rynkach Europy Wschodniej. Licząca 339 placówek sieć (w tym 17 w 14 miastach w Polsce), która wśród marketów budowlanych zajmuje czwarte miejsce w Europie, w zeszłym roku ponownie zaczęła przynosić zyski, w dużej mierze dzięki ostrej kampanii promocyjnej. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy zarobiła na czysto 40% więcej niż rok temu, a sprzedaż zwiększyła o 2,4%, do 2,33 mld euro.
Inwestorzy mogą zapisywać się na papiery marketów budowlanych od wczoraj do 17 listopada, a debiut na giełdzie we Frankfurcie zaplanowano dzień później. - Po wstępnych rozmowach reakcje potencjalnych inwestorów, którzy mogą kupić nasze akcje, były bardzo pozytywne - stwierdził wczoraj na konferencji dyrektor generalny Praktikera Wolfgang Werner.
Oferta Praktikera nie obejmuje zajmowanych przez firmę nieruchomości, bo te zostaną sprzedane przez Metro osobno. Giełdowa kapitalizacja firmy może sięgnąć 1,1 mld euro, więc Praktiker będzie się zaliczać do średniaków na frankfurckim parkiecie.
W tym roku na giełdę w Niemczech trafiła już m.in. produkująca silniki do samolotów spółka MTU Aero Engines i stacja telewizyjna Premiere. Akcje pierwszej z firm zdrożały od debiutu o 21%, podczas gdy drugiej straciły już 24%. Jednak ostatnie lata nie obfitowały w Niemczech w oferty publiczne - po 2001 r. nie debiutowała żadna spółka z branży handlowej.