Po trzech kwartałach wynik jest o 66% wyższy niż w tym samym czasie 2004 r. Zajmująca się wykupem faktur spółka zapowiadała na koniec 2005 r. wypracowanie na czysto 8 mln zł. - Prognozę podtrzymujemy - powiedział Bogdan Fiszer, prezes Eurofaktora.
Mniej faktur z energetyki
Wynik zostanie osiągnięty przy dużo niższych obrotach, niż zakładano. Od początku roku, do końca września mysłowickiej firmie udało się skupić faktury za 788 mln zł, czyli o 12 mln zł więcej niż w analogicznym okresie 2004 r. Plan na ten rok mówił o 1,8 mld zł. - Branża energetyczna - nasz główny klient - po wielu latach kłopotów z płynnością obecnie ma nadmiar gotówki. Poprawiły się płatności ze strony odbiorców przemysłowych. Nie ma inwestycji. Nie rośnie więc wykup faktur od energetyki, tak jak się tego spodziewaliśmy - tłumaczył prezes Fiszer. Obecnie Eurofaktor zdobywa do obsługi małe i średnie firmy, o rocznych obrotach od 5 do 30 mln zł. W tym przypadku w grę wchodzi skup faktur o wartości od kilkuset złotych oraz świadczenie usług rozliczeniowo-transakcyjnych. Pierwsi klienci to ciepłownie. - Najbliższe miesiące pokażą, jak sobie radzimy na tym rynku. W oparciu o zebrane doświadczenia opracujemy 3-letnią strategię działania - stwierdził prezes.
GFR do zmiany
Eurofaktor jest większościowym akcjonariuszem Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacyjnego (ma 51,3% udziałów). Wartość 9 firm z portfela funduszu w przeliczeniu na jedną akcję spółki spadła od momentu wejścia Eurofaktora na GPW (grudzień 2004 r.) z 3,14 zł do 1 zł. Słabe wyniki GFR sprawiły, że po sugestiach audytora skonsolidowany wynik giełdowego przedsiębiorstwa po I półroczu obniżono z niemal 3 mln do 0,8 mln zł. Przyczyniły się do tego głównie Technologie Buczek. Eurofaktor dał wyraz niezadowolenia z działania funduszu i ostatnio zmienił jego prezesa. Szefem został Andrzej Kociubiński. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie ma raczej perspektyw, by GFR sprzedał do końca kwietnia dwie najlepsze firmy: Hutę Buczek i Zakłady Gumowe Bytom.