O toczących się negocjacjach o wzmocnieniu mechanizmów samoregulacyjnych na rynku kapitałowym w USA, poinformował podczas corocznej konferencji Securities Industry Association (SIA), organizacji lobbingowej reprezentującej interesy Wall Street, dyrektor NYSE John Thain. Szczegółów nie podano. Thain ograniczył się tylko do stwierdzenia, że jest otwarty na pomysł utworzenia "joint venture" z inną organizacją regulującą rynek kapitałowy. Także Robert Glauber, dyrektor generalny NASD, od wielu miesięcy lobbował na rzecz nawiązania bliższej współpracy z NYSE. - Firmy powinny podlegać regulacjom jednej, a nie dwóch organizacji - powiedział w piątek Glauber podczas konferencji w Boca Raton na Florydzie. Jego zdaniem, obniży to także koszty kontroli rynku przez prywatne organizacje.

Wall Street jest obecnie kontrolowana przez co najmniej kilka instytucji. Oprócz NASD i NYSE, które są organizacjami samoregulującymi rynek kapitałowy w USA, na szczeblu federalnym działa Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC - Securities and Exchange Commission) oraz cały szereg różnych agencji stanowych. Instytucje z Wall Street od lat narzekają na zbyt dużą liczbę podmiotów regulujących rynek, które często dublują swoje wysiłki, prowadząc równoległe dochodzenia w tych samych sprawach domniemanego naruszenia prawa o obrocie papierami wartościowymi. SIA od kilku lat proponuje utworzenie "hybrydowej" organizacji samoregulacyjnej. Innym rozwiązaniem, które sugerował Thain, mogłoby być dokładne rozdzielenie zakresu kompetencji NYSE i NASD, bądź publikowanie raportów na temat firm brokerskich na przemian - raz przez NYSE, raz przez NASD. Trudno jednak się spodziewać, aby NYSE zrezygnowała całkowicie z nadzoru swojego własnego rynku - wynika z przecieków prasowych.

Przekazanie części uprawnień regulacyjnych przez NYSE może przerwać falę krytyki tej instytucji. NYSE jest przecież kontrolowana przez firmy z Wall Street, więc od lat mówiono o potencjalnym konflikcie interesów. Teraz dodatkowo, po połączeniu z Archipelago, NYSE stanie się spółką publiczną i jako taka zacznie podlegać... własnym regulacjom, więc giełda i tak planowała przenieść większość funkcji kontrolnych do autonomicznej, nie nastawionej na zysk organizacji. (NASD był właścicielem Nasdaq Stock Market, ale sprzedał giełdę w 2002 r.) Trudno więc o lepszy moment do rozmów o wyodrębnieniu jednej autonomicznej organizacji regulującej rynek.

(Nowy Jork)