Termin na składanie ofert do 16 regionalnych oddziałów URTiP upłynął w ubiegłym tygodniu. Wczoraj Urząd opublikował listę chętnych na lokalne częstotliwości 3,6-3,8 GHz. Służą one przesyłaniu danych i głosu drogą radiową. W 317 "powiatowych" przetargach (granice zasięgu fal odpowiadają mniej więcej granicom powiatów) złożono 1201 ofert. Najwięcej - Telekomunikacja Polska i Exatel (uczestniczą we wszystkich postępowaniach). Nieco mniej - Crowley Data Poland, operator telewizji kablowej Vectra Technologie, Teleplus, Telefonia Dialog, Netia Świat, Telekomunikacja Kolejowa, a nawet jeden z liderów podobnych rozwiązań w Irlandii - Digiweb. - Polska to niezmiernie ważny kraj dla naszej ekspansji. Planujemy nie tylko przesył danych, ale również radiowy przesył głosu i sygnału telewizyjnego - powiedział nam John Quinn, dyrektor ds. rozwoju strategicznego tej ostatniej firmy.
Szefowie URTiP-u sami przyznają, że zaskoczyła ich liczba wniosków. - Widzimy, że tworzy się alternatywna technologia dla rozwoju internetu. Prawdopodobnie większość firm przygotowuje się do nadejścia WiMax - komentował Witold Graboś, prezes Urzędu. Istotnie, fale 3,6-3,8 GHz wykorzystywane mogą być w przyszłości do nowego typu przesyłu danych, opracowywanego m.in. Intela. Technologia zwana WiMax nie przeszła jednak jeszcze wszystkich testów niezbędnych do jej standaryzacji. Zainteresowanie przetargami pobudzała także niska (od 875 do 15,8 tys. zł) cena wywoławcza za zasięg w jednym powiecie.
Nadzieje z nowymi rozwiązaniami związały już NASK, E-Internets, Crowley Data Poland i Netia - zwycięzcy dwóch zakończonych wcześniej przetargów na częstotliwości ogólnopolskie 3,6-3,8 GHz. Teraz krajową sieć chce budować Exatel. - Do istniejącej już sieci szkieletowej brakuje nam sieci dostępu do klientów. Poza tym własny zasób częstotliwości daje szansę na współpracę z samorządami przy rozbudowie rozwiązań telekomunikacyjnych - podkreśla Paweł Byra, rzecznik prasowy spółki. Ma jednak trudnego konkurenta - Telekomunikację Polską, która w przetargu ogólnopolskim spóźniła się ze złożeniem dokumentacji o trzy minuty.
URTiP szacuje, że wyniki postępowań poznamy za kilka miesięcy. Najdłużej poczekamy na wyniki w dużych miastach - tam, gdzie operatorzy złożyli najwięcej ofert.