Wal-Mart Stores, największy na świecie koncern handlu detalicznego, w kwartale zakończonym 31 października zarobił na czysto 2,37 mld USD. Oznaczało to najmniejszy od czterech lat wzrost zysku w skali rocznej, tylko o 3,8%.
Osiągnięcie lepszych rezultatów uniemożliwiła seria huraganów, która doprowadziła do zamknięcia obiektów handlowych na południu USA, a także rekordowo wysokie ceny paliw płynnych, ograniczające popyt konsumpcyjny. Dysponując skromniejszymi środkami finansowymi, amerykańscy konsumenci kupowali głównie tańsze towary pierwszej potrzeby, takie jak żywność. Dlatego wpływy Wal-Marta wzrosły o 10%, do 76,3 mld USD - prawie trzy razy bardziej niż zysk.
Dyrektor generalny H. Lee Scott ma jednak nadzieję, że zbliżający się sezon świąteczny będzie korzystny dla firmy. Do wyraźniejszej poprawy wyników powinno przyczynić się rozszerzenie asortymentu odzieży, sprzętu elektronicznego i innych towarów o artykuły wyższej klasy. Akcji tej towarzyszy skuteczniejsza reklama.
Wal-Mart chce w ten sposób dorównać konkurentom, takim jak sieć domów towarowych Target. W ciągu ostatnich trzech lat osiągała ona średnio 36-proc. wzrost zysku, podczas gdy Wal--Mart powiększał go przeciętnie o 16%.
Bloomberg