Europejski system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych (EU-ETS, System) jest systemem ochrony środowiska, wykorzystującym mechanizmy rynkowe. Jego celem jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery w sposób jak najbardziej efektywny ekonomicznie. Na skutek funkcjonowania wtórnego rynku uprawnień - podmioty, które będą w stanie ograniczyć emisję dwutlenku węgla (CO2) do atmosfery mniejszym kosztem niż rynkowa cena "zaoszczędzonych" w ten sposób uprawnień do emisji, wdrożą projekty ograniczające zanieczyszczenia, a wygenerowaną w ten sposób nadwyżkę uprawnień sprzedadzą. Z kolei podmioty, dla których ograniczanie emisji będzie relatywnie nieopłacalne, będą kupować uprawnienia na rynku. Ceny uprawnień będą się kształtować zgodnie z mechanizmami rynkowymi.
- W przypadku niewypełnienia przez przedsiębiorstwo limitów emisyjnych, będzie ono zobowiązane do zapłacenia kary 40 euro/tonę CO2 w pierwszym okresie i 100 euro/tonę CO2 w drugim okresie obowiązywania systemu. Zapłacenie kary nie będzie jednak zwalniało od obowiązku dokupienia brakującej ilości uprawnień - mówi Marcin Goszyk, konsultant w zespole ds. sektora energetycznego w PricewaterhouseCoopers.
Kioto wskazuje
Podstawy EU-ETS określono w protokole z Kioto, przyjętym w grudniu 1997 r. To prawnie wiążący dokument międzynarodowy, zobowiązujący państwa wysoko rozwinięte do redukcji emisji sześciu gazów cieplarnianych w latach 2008-2012 o 5,2% w stosunku do poziomu z roku 1990.
- Szczegółowy zakres redukcji różni się dla poszczególnych państw-sygnatariuszy. Polska zobowiązana jest do 6% redukcji poziomu emisji (wymóg ten w skali kraju jest obecnie przez nasze państwo spełniony), a większość krajów Unii Europejskiej - do 8% redukcji (większość z nich wymogu tego nie spełnia) - twierdzi Marcin Goszyk.