...później Deni Cler?
Zarząd Próchnika poinformował o zamiarze zakupu spółki DCG (właściciel marki Deni Cler), należącej do W.Kruka. Prowadzi ona 22 salony z ekskluzywną odzieżą damską. - To na razie tylko zamiar. Nie prowadzimy z właścicielem DCG żadnych rozmów. Rozpoczniemy je w nadchodzącym tygodniu. Wtedy też przedstawimy ofertę - wyjaśnia M. Habit. - Nic o tym nie wiem, ale czekam. Oczywiście, czekam na dobrą ofertę - komentuje Jan Rosochowicz, prezes W.Kruka. Takie stanowisko znalazło się też w raporcie bieżącym W.Kruka opublikowanym podczas piątkowej sesji. Komunikat schłodził notowania Próchnika.
Jeszcze niedawno sytuacja finansowa DCG była zła. - Ale nie jest. Restrukturyzacja pokazała, jak silna to jest marka i jak przywiązane są do niej klientki. Oczekuję, że oferta będzie odzwierciedlać bardzo dobre wyniki osiągane obecnie przez DCG, a nie dyskontować fakt, że kiedyś było inaczej - mówi prezes Rosochowicz.
Z danych grupy W.Kruka za trzy kwartały wynika, że segment odzieżowy zapewnił jej ponad 24 mln zł przychodów i wygenerował 0,5 mln zł zysku netto. Prognozy dla DCG na bieżący rok mówią o 33 mln zł przychodów, 2,1 mln zł zysku operacyjnego i 1,4 mln zł zysku netto. 2006 rok ma przynieść "znaczącą poprawę". Próchnik ma po trzech kwartałach 6,3 mln zł sprzedaży i 1,75 mln zł straty netto.
- Liczymy, że przejęcie oznaczać będzie efekty synergii i da oszczędności. Nie zamierzamy zmieniać charakteru salonów Deni Cler - mówi M. Habit. Jaką cenę gotów jest zaoferować Próchnik? - Nie ujawnimy jej do czasu, aż W.Kruk zapozna się z ofertą - odpowiada wiceprezes Habit. Z naszych informacji wynika, że w grę wchodzi kwota kilkakrotnie wyższa niż w przypadku Pabii Fashion. Potwierdzają to też plany emisyjne Próchnika. 24 października NWZA łódzkiej spółki zadecydowało o emisji od 4,5 mln do 45,5 mln akcji. To oznacza, że firma może podwoić kapitał - kilka miesięcy temu zwielokrotniony. Prawo poboru ma zostać ustalone 5 grudnia. Przy cenie emisyjnej równej wartości nominalnej (0,5 zł) przedsiębiorstwo może pozyskać maksymalnie ponad 22 mln zł. Jeśli wyda kilkanaście milionów złotych na przejęcia, zostanie mu jeszcze kilka milionów. - Chcemy mocniej wejść na Ukrainę, gdzie, jak sądzę, w styczniu otworzymy pierwszą placówkę - komentuje M. Habit.
Jedynym znaczącym udziałowcem Próchnika jest Elżbieta Sjoeblom (ma ponad 12% kapitału), pomysłodawca podwyższenia kapitału z myślą o szybkiej i mocnej rozbudowie sieci handlowej. Ma ona też ponad 5% akcji W.Kruka (i jest jednym z głównych udziałowców giełdowego Ganta).