Prezes Wściubiak nie chce mówić o szczegółach planowanej oferty. Zapowiada, że przed walnym zgromadzeniem spółka ujawni strategię rozwoju, choć niekoniecznie poda cele emisji. Jak poinformowaliśmy w piątek, NWZA Alchemii zbierze się 19 grudnia. Podejmie decyzję w sprawie sprzedaży niemal 45 mln nowych akcji. Teraz kapitał przedsiębiorstwa dzieli się na 11,25 mln papierów. - Chcemy zaoferować walory naszym akcjonariuszom w stosunku cztery nowe akcje za jedną starą - potwierdza K. Wściubiak. Jaka będzie cena emisyjna? - Nie wiem. Jeśli walne zgromadzenie powierzy jej ustalenie zarządowi, będziemy się starali rozsądnie ją wyważyć, ale z drugiej strony - chcemy pozyskać jak najwięcej pieniędzy. Być może NWZA samo podejmie decyzję w sprawie ceny - odpowiada prezes.
Jej zdaniem, spółka powinna pozyskać co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. W takim przypadku cena mogłaby być zbliżona do ustalonej podczas ostatniej publicznej emisji sprzed kilku miesięcy. Wtedy wyniosła 3 zł. Była wielokrotnie niższa od kursu. Ten zaś w ostatnich miesiącach nie stał w miejscu - przeciwnie: dynamicznie rósł. Wczoraj - w reakcji na informację o planowanej emisji - zyskał kolejne 35,4% i sięgnął 88 zł. Ustanowił kolejny historyczny rekord. - Jeśli zbierzemy kilkadziesiąt milionów złotych, pieniądze przeznaczymy na inwestycje w Hucie Batory, jeśli więcej - po prostu będziemy mieli w jakiejś części środki potrzebne nam na akwizycje - tłumaczy prezes Wściubiak. O szczegółach nie chce mówić. Wiadomo tylko, że inwestycje w należącej do Alchemii Hucie Batory miałyby na celu m.in. rozszerzenie działalności, w tym o taką, której przedsiębiorstwo do tej pory nie prowadzi.
Przejęcia, które mogłyby być częściowo finansowane pieniędzmi z emisji, mają dotyczyć także branży hutniczej. - Mamy na uwadze dwa podmioty zagraniczne i jeden krajowy. Do tego, oczywiście, nie zapominamy o Walcowni Rur Andrzej (o zwiększenie w niej udziałów zabiega Roman Karkosik, strategiczny inwestor Alchemii - red.) - mówi prezes Wściubiak.