Słynna ustawa o swobodzie gospodarczej z 2004 r. zniosła wiele koncesji i zezwoleń. W efekcie polepszyła się pozycja Polski w wielu rankingach, oceniających atrakcyjność poszczególnych państw dla biznesu.
Jest już gorzej
Niestety, ostatnie badanie Banku Światowego "Doing Business 2006" pokazuje, że znów wypadliśmy z grona najlepszych reformatorów. Polska znalazła się na 54. pozycji na 155 badanych państw. Bank Światowy ocenił, że gdyby udało się poprawić warunki dla firm, krajowy PKB rósłby znacznie szybciej. O ile? Eksperci Banku szacują, że nawet o 1,2 pkt proc. Ekonomiści BŚ stworzyli model, który określa, jak przeciętnie położenie państwa w rankingu wpływa na dynamikę PKB. Rzeczywiście, okazuje się, że średni wzrost gospodarczy w Polsce w latach 2000-2004 (3,4%) był niższy od średniego wzrostu w czołowych państwach z zestawienia "Doing Business".
Eksperci banku krytycznie patrzą na wymogi licencyjne nakładane na polskich przedsiębiorców, wciąż długo trwające zakładanie księgi wieczystej (197 dni), a także czasochłonne powinności wobec fiskusa (175 godzin w roku).
Wymagania rosną