Otóż okazało się, że obniżenie akcyzy na te paliwa do minimalnej wysokości [...] spowodowało podniesienie marży rafinerii, a więc, że państwo oddało kilkaset milionów złotych na wyższy zarobek rafinerii. I jeśli tak jest, to byłoby karygodne" - powiedział Marcinkiewicz w wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce.
Zapowiedział, że w tym tygodniu minister skarbu spotka się z szefami rafinerii. Po tych spotkaniach rząd zdecyduje, co dalej z akcyzą.
"Jeśli ma być tak, że państwo polskie, budżet będzie rezygnował z jakichś pieniędzy nie po to, by ulżyć Polakom, by obniżyć ceny paliw, tylko po to, by podnieść zyski rafinerii polskich, to na to zgody być nie może" - powiedział także premier.
Wprowadzona we wrześniu obniżka akcyzy na benzyny o 25 groszy na litrze ma być wycofana 31 grudnia.
Już jako kandydat na premiera Marcinkiewicz zapowiadał na początku października, że jego rząd nie będzie proponował podwyżki akcyzy na paliwo w 2006 roku, tak jak jest to zapisane w planach Ministerstwa Finansów.