Oficjalna informacja o zamiarze przejęcia przez Próchnika sieci Deni Cler ukazała się w piątek rano. Kurs łódzkiej spółki znajdował się od wielu dni w silnym trendzie wzrostowym, mimo to na komunikat zareagował mocną zwyżką. Popyt zdecydowanie osłabł, kiedy W.Kruk podał podczas sesji, że nie prowadzi rozmów w tej sprawie i czeka na ofertę. Ostatecznie notowania Próchnika zakończyły dzień na niewielkim minusie. Ale po zakończeniu handlu do inwestorów dotarła kolejna informacja - o zakupie przez firmę przedsiębiorstwa Pabia Fashion i jej 23 salonów odzieżowych.
Rozgrzane notowania
W poniedziałek kurs Próchnika poszedł w górę o 17,3%, wczoraj zyskał kolejne 14,8% i wyniósł 2,02 zł - najwięcej od kwietnia 2004 r. Cały czas ogromne, nawet jak na tę spółkę, są obroty (wolumen sięgał ostatnio około 20% kapitału, wczoraj wyniósł 7,6 mln akcji, 16,7% wszystkich). Notowania W.Kruka i w piątek, i w poniedziałek mocno rosły, osiągając rekordowe poziomy. Wczoraj osłabły. Spadek wyniósł 4,5%, do 33,9 zł.
Nie licząc przedwstępnej umowy dotyczącej Pabia Fashion, w przypadku Próchnika inwestorzy "kupują" przyszłość. Podobnie sytuacja wygląda w odniesieniu do W.Kruka. Dopiero bowiem dziś sprawa ewentualnej transakcji z udziałem obu przedsiębiorstw może się posunąć do przodu. Jak wynika z naszych informacji, zarząd łódzkiej spółki odzieżowej spotka się w południe z kierownictwem poznańskiej spółki jubilerskiej, w grupie której jest DCG. Co mu zaproponuje?
DCG się nie odsłoni