Reklama

ING BSK - wyraźne przekroczenie 500 złotych jest mało prawdopodobne

Publikacja wyników za III kwartał przez ING BSK nie dała impulsu do kontynuacji wzrostu. Silny wzrost zysku netto był w największym stopniu zasługą rozwiązania rezerw. Równocześnie wynik działalności bankowej obniżył się drugi kwartał z rzędu. To w połączeniu z wyższymi kosztami związanymi ze zwolnieniami grupowymi może ograniczać popyt na akcje tego banku w najbliższych tygodniach.

Publikacja: 25.11.2005 09:28

Przez ostatni rok zatrudnienie w banku zwiększyło się prawie o 450 osób. W tym miesiącu w związku z wprowadzeniem nowych rozwiązań informatycznych i automatyzacją pracy rozpoczęta została procedura zwolnień grupowych. Zatrudnienie ma zmniejszyć się o 400 osób, a skutki finansowe tej operacji zostaną przedstawione w raporcie finansowym za IV kwartał tego roku.

Wynik z prowizji stanął

w miejscu

Potwierdziły się obawy, że cięcia stóp procentowych wpłyną na obniżkę marży odsetkowej banków. W przypadku ING BSK relacja wyniku odsetkowego do sumy bilansowej obniżyła się do 1,99%, z 2,05% w II kwartale tego roku i 2,17% na koniec 2004 r. Dodatkowo złożył się na to wyraźny wzrost depozytów (o blisko 3 mld zł w porównaniu z II kwartałem), któremu nie towarzyszyło przyspieszenie akcji kredytowej. Niemniej jednak przychody odsetkowe podniosły się czwarty kwartał z kolei. Jednak zmiana była o połowę mniejsza niż poprzednio. Natomiast znacznie bardziej niż w I połowie roku zwiększył się wynik odsetkowy. Drugi raz z rzędu podniósł się jego udział w dochodach banku. W latach 2003-2004 obserwowaliśmy odwrotne zjawisko - relacja wyniku odsetkowego do dochodów systematycznie spadała z 60,3% w trzech pierwszych miesiącach 2003 r. Teraz wynosi 47,5%.

W ostatnich kwartałach ustabilizowała się sytuacja na poziomie prowizji. Wzrost z III kwartału spowodował, że wynik z tego tytułu wrócił do poziomu notowanego rok temu. Ich udział w dochodach waha się od kilku kwartałów na poziomie 30%. Trudno oczekiwać jego wyraźnego wzrostu. W tej sytuacji wynik z prowizji będzie zależał w największym stopniu od zwiększania skali działalności. Rosnąca konkurencja na rynku oraz aktywność pośredników finansowych będą wywierać presję na wielkość prowizji. Z drugiej strony, powiększają się aktywa ING TFI, które jest drugim największym na rynku towarzystwem funduszy inwestycyjnych. Jego aktywa stanowią ok. 11,6% całej branży.

Reklama
Reklama

Pozytywny efekt zwiększenia wyniku odsetkowego i prowizyjnego został w całości "zjedzony" przez obniżenie dochodów uzyskanych z transakcji na rynkach finansowych i z wymiany walut. Pierwsze spadły aż o 14,9%, drugie o przeszło 10% w porównaniu z II kwartałem. To zadecydowało, że dochody ING BSK skurczyły się w zakończonym kwartale o 10,6 mln zł, czyli o 0,6%. Był to drugi spadek z rzędu. W II kwartale zmniejszyły się o 0,5%. Obniżka dochodów została zrekompensowana przez ograniczenie kosztów. Relacja koszty-dochody utrzymała się na poziomie z II kwartału i wyniosła 66%. Pozostała jednocześnie poniżej 3-letniej średniej. W porównaniu z sytuacją sprzed roku jest jednak o 2,5 pkt proc. wyższa. Dochody przekroczyły koszty o 589,2 mln zł wobec 593,4 mln zł w II kwartale.

Rezerwy były kluczowe

W tej sytuacji decydującym czynnikiem z punktu widzenia rentowności kolejny raz okazały się rezerwy. W ostatnich czterech kwartałach więcej ich rozwiązano, niż utworzono. Stało się tak pierwszy raz w historii banku. W sporym stopniu jest to wynik wprowadzenia MSR-ów. Jednocześnie rozwija się rynek obrotu trudno ściągalnymi należnościami. To pozwala rozwiązywać część rezerw, a niektóre kredyty są ubezpieczane (szczególnie w segmencie detalicznym), co ogranicza ryzyko niewypłacalności klienta. Korzystne saldo odpisów to również efekt braku wzrostu portfela kredytowego.

Kurs ING BSK podniósł się w III kwartale o 15%, czyli prawie dokładnie o tyle samo, o ile poprawiły się zyski. Wskaźnik C/Z pozostał na atrakcyjnym poziomie - poniżej 12. W tym roku obserwujemy stopniowe obniżanie się tego współczynnika, co może odzwierciedlać, że zyski poprawiają się głównie za sprawą korzystnego salda rezerw. To okresowe zjawisko, którego wpływ na wyniki zapewne już od IV kwartału zacznie się zmniejszać.

Wobec powyższego lepiej na wycenę akcji ING BSK spojrzeć przez pryzmat szerszej palety wskaźników, biorących pod uwagę całokształt sytuacji finansowej banku. Aktualna cena na giełdzie nie odbiega od wartości ustalonej na podstawie danych z III kwartału i przeciętnego poziomu w przeszłości takich wskaźników, jak C/Z, C/WK, C/Dochody, C/Aktywa. Od połowy 2003 r. bieżące notowania odbiegały od tak wyznaczonego kursu maksymalnie o 20%. Za każdym razem po kwartale kurs notował stratę. Natomiast w miarę oddalania się ceny w dół od poziomu wynikającego z historycznej wyceny, rosła szansa na osiągnięcie zysku w perspektywie trzech miesięcy.

Czy wyniki jeszcze

Reklama
Reklama

się poprawią?

W tej sytuacji pytanie o to, czy istnieje szansa na kontynuację wzrostu notowań papierów ING BSK sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii dalszej poprawy wyników. Nie chodzi tylko o zyski, ale również zwiększanie skali działania. W strukturze należności kluczową pozycję stanowią kredyty przedsiębiorstw. Mają one blisko dwie trzecie udziału w portfelu banku. Niepokojący jest tu spadek portfela kredytowego klientów strategicznych. Prognozy dotyczące wzrostu inwestycji są wciąż bardzo ostrożne i raczej w najbliższym czasie do przełomu w tym względzie nie dojdzie. Stąd źródeł rozwoju bank musi poszukiwać gdzie indziej. Blisko 28% stanowią kredyty gospodarstw domowych. W obu przypadkach ich wartość jest niższa niż na koniec 2004 r. Bank dotyka wyraźny spadek kredytów walutowych (ubytek 662 mln zł), zwiększają się złotówkowe (więcej o 294 mln zł).

W niewielkim stopniu zmieniła się wartość portfela kredytów hipotecznych, która na koniec września tego roku wyniosła 790 mln zł, wobec 751 mln na koniec 2004 r. Uwzględniając pożyczki zabezpieczone hipoteką, odnotowano wzrost z 886 mln zł na koniec 2004 r. do 897 mln zł na koniec III kwartału. W tym roku praktycznie nie zmieniła się liczba prowadzonych rachunków osobistych (974,4 tys. na koniec września wobec 974,8 tys. na koniec 2004 r.). Natomiast trzykrotnie w porównaniu z 2004 r. zwiększyła się liczba wydanych kart kredytowych. Rosną aktywa funduszy inwestycyjnych.

Rozwój poszczególnych segmentów działalności banku nie jest zatem w tym roku równomierny. Nie może więc dziwić, że na poziomie dochodów ING BSK w porównaniu z końcem 2004 r. niewiele się poprawił. Zaostrzająca się konkurencja, szczególnie ze strony mniejszych, bardziej wyspecjalizowanych banków i utrzymywanie się niskich stóp procentowych (3-miesięczny WIBOR w obecnym kwartale wynosi średnio 4,59% wobec 4,63% w III kwartale tego roku i 6,79% w IV kwartale 2004 r.) będą utrudniać przezwyciężenie stagnacji w tym względzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama