"Londyn kupuje złotego, ale jednocześnie sprzedaje obligacje, więc widać, że rynki są nieco rozjechane i zakładam, że może być jakiś szybki ruch na złotym w jakąkolwiek stronę. I dziś i jutro może być rynek dość agresywny" - dodał.
"Ja uważam, że złoty ma szanse się jeszcze umocnić, ale co się stanie w perspektywie tygodnia to trudno powiedzieć, przynajmniej do czasu aż zamkniemy miesiąc i aż w USA inwestorzy zamkną ten rok finansowy" - powiedział również.
Dodał też, że rynek czeka na dane makroekonomiczne z Polski, na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i na autopoprawkę do budżetu na 2006 rok, choć obecnie wydaje się, że większe znaczenie ma zaksięgowanie się tego miesiąca i zamknięcie roku.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane o wzroście gospodarczym w III kw. we wtorek o godzinie 16:00. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewają wzrostu po poziomie 3,4%.
Również we wtorek nowy rząd ma przyjąć autopoprawkę do budżetu na 2006 rok, a rada Polityki Pieniężnej (RPP) rozpoczyna swe comiesięczne, dwudniowe posiedzenie. Decyzja w sprawie stóp procentowych będzie znana w środę. Analitycy ankietowani przez ISB nie oczekują zmiany stóp procentowych.