- Chcemy przeprowadzić w grudniu emisję certyfikatów - informuje Piotr Kuba, członek zarządu Skarbca. Wartość oferty to 35,2-100,1 mln zł.

Strategia inwestycyjna zakłada zakup mieszkań od deweloperów, a następnie ich sprzedaż po wyższej cenie. - Kupując lokale hurtowo, mamy możliwość wynegocjowania niższych stawek - mówi P. Kuba. Skarbiec zarządza już jednym funduszem nieruchomości, który funkcjonuje od roku. Pod koniec października jego aktywa wynosiły 90,2 mln zł. - Różnica w strategii inwestycyjnej polega na tym, że pierwszy fundusz wykłada kapitał na budowę mieszkań i potem je sprzedaje. Zarabia więc na marży deweloperskiej - wyjaśnia członek zarządu Skarbca.

Skarbiec Nieruchomości (pierwszy fundusz) rozpoczął do tej pory dopiero dwa projekty inwestycyjne. Dwa kolejne mają już akceptację posiadaczy certyfikatów, ale jeszcze nie ruszyły. A to oznacza, że większość pieniędzy inwestorów nadal ulokowana jest w instrumentach bezpiecznych. Znacznie bardziej aktywny jest - niewiele starszy od Skarbca Nieruchomości - fundusz należący do BZ WBK AIB (Arka Nieruchomości).

Stosunkowo niskie zaangażowanie Skarbca na rynku nieruchomości powoduje, że w I roku działalności stopa zwrotu znacznie odbiega od zakładanego średniorocznego zysku 12% (fundusz ma działać do 2014 r., ale jest możliwość wcześniejszej likwidacji po 5 latach). Według ostatniej wyceny na początek września, certyfikat był wart 1027,12 zł, co oznacza wzrost o niespełna 3% od listopada zeszłego roku.