W tzw. cyber-poniedziałek, czyli pierwszy dzień roboczy po weekendzie Święta Dziękczynienia, obroty sklepów internetowych były o 30% wyższe niż zwykle - twierdzi Akamai Technologies. Największy ruch w sieci zaobserwowano między 3.30 a 4 po południu czasu nowojorskiego, czyli w okresie, gdy trwał dzień roboczy we wszystkich strefach czasowych USA. W ciągu minuty strony sklepów internetowych przeszukiwało wówczas 1,8 mln potencjalnych konsumentów.
Sprzedawcy online od kilku lat oferują w poświąteczny poniedziałek specjalne upusty i rabaty, chcąc przedłużyć kilkudniowy okres zakupowej gorączki. Zrobiły to tym razem także tradycyjne sieci handlowe, które rozwijają również sprzedaż za pośrednictwem sieci. Na przykład strony internetowe Wal-Martu odwiedziło w poniedziałek ponad 3 miliony klientów, o 50% więcej niż rok temu. Podobny wzost odnotowali także inni sprzedawcy. Największą popularnością cieszyły się witryny oferujące znaczne obniżki cen oraz redukcję opłat za wysyłkę towarów.
Popularność biurowych zakupów nie dziwi analityków. Wielu konsumentów spędziło długi weekend na oglądaniu towarów w sklepach i na rozmowach z najbliższymi i przyjaciółmi na temat świątecznych prezentów. Dopiero w pracy, dzięki szybkim łączom internetowym i możliwości porównania cen decydowali się na konkretny zakup. Innym czynnikiem sprzyjającym zakupom online są wysokie ceny beznyny, które powodują, że Amerykanie rzadziej decydują się na wyjazdy do wielkich kompleksów sklepowych.
Według Jeffreya Grau, analityka firmy eMarketer, obroty ze sprzedaży online mogą być dużo wyższe od przedświątecznych prognoz. Przewidywały one, że sprzedaż sklepów internetowych wyniesie w listopadzie i grudniu 19,4 mld USD, czyli o 22% więcej niż w ub.r. Dziś analitycy mówią już o wzroście obrotów o 25-30%.
(Nowy Jork)