Łącznie ze sprzedaży akcji wschodzącego naftowego potentata rząd w Moskwie będzie chciał w przyszłym roku uzyskać 12 mld USD. Najpierw na lokalnym rynku sprzeda papiery za 3-4 mld USD. Chętnych na resztę poszuka za granicą, najprawdopodobniej na giełdzie w Londynie. Tak wynika z deklaracji Giermana Griefa, złożonych wczoraj we Frankfurcie, podczas odbywających się tam dni rosyjskiej gospodarki.
To oznacza, że Rosnieft najprawdopodobniej będzie w przyszłym roku w czołówce, jeśli chodzi o wartość największych na świecie pierwotnych ofert akcji.
Wpływy ze sprzedaży akcji Rosnieftu mają posłużyć na spłacenie 7,5 mld USD pożyczki wziętej przez koncern pod zakup akcji Gazpromu. Rosnieft przejął latem 10,7% akcji gazowego giganta, dzięki czemu rosyjski rząd uzyskał nad nim kontrolę.
W tej chwili Rosnieft jest trzecią co do wielkości firmą naftową na rosyjskim rynku. Jego pozycja znacznie wzrosła po przejęciu na przełomie zeszłego i tego roku zlicytowanego za długi podatkowego Jugańsknieftiegazu, największych zakładów produkcyjnych Jukosu, dawnego lidera branży. W tym roku Rosnieft zwiększył wydobycie ropy trzykrotnie, do 1,5 mln baryłek na dobę.
Bloomberg