Trzeci co do wielkości operator satelitów na świecie (ma ich 23 na orbicie okołoziemskiej) z desperacją szukał pieniędzy. Przełożył ofertę, zmniejszył liczbę sprzedawanych akcji i dwukrotnie ściął cenę emisyjną. Inwestorzy grymasili, gdyż boją się o koniunkturę w branży i nie są pewni, czy firma poradzi sobie z redukcją ogromnego zadłużenia.

W końcu Eutelsat znalazł chętnych na 71,7 mln nowych papierów po 12 euro za jeden. Z oferty zebrał 860 mln euro, tylko połowę tego, co planował w październiku. Wycena firmy wyniosła zaś 2,6 mld euro i okazała się o 28% niższa od założeń.

Pieniądze Eutelsat chce przeznaczyć w dużej części na zmniejszenie długów, które wynoszą 3,2 mld euro. Pozostają jednak obawy, czy zadłużenie da się ograniczać również w przyszłości. Firma zakłada jedynie 2-proc. wzrost przychodów w przyszłym roku. W roku finansowym zakończonym 30 czerwca wyniosły 750,4 mln euro. Eutelsat zarobił przed zapłaceniem odsetek, podatków i amortyzację 578 mln euro i podobnego wyniku spodziewa się w kolejnych dwunastu miesiącach. Resztę wpływów z oferty publicznej Eutelsat zamierza wykorzystać na ekspansję.

Programy telewizyjne i radiowe za pośrednictwem satelitów założonej w 1977 r. francuskiej spółki trafiają teraz do 120 mln gospodarstw domowych w Europie, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Głównymi udziałowcami Eutelsatu są fundusze i firmy inwestycyjne - m.in. Eurazeo i Texas Pacific Group.

Bloomberg