Prospekt emisyjny musi być zaakceptowany przez resort skarbu, zanim zostanie zatwierdzony przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd. Minister skarbu Andrzej Mikosz poinformował w tym tygodniu, że JSW będzie sprywatyzowana w 2006 roku przez giełdę.

Prezes L. Jarno ocenia, że nie ma powodu, żeby spieszyć się z debiutem. - Z punktu widzenia spółki, jej potrzeb inwestycyjnych a także planów rozwoju, pośpiech w celu uzyskania kapitału zewnętrznego jest niewskazany - powiedział. - Teraz nie widzę nagłej potrzeby rozpoczęcia procesu prywatyzacyjnego - dodał, tłumacząc, że pracownicy firmy obawiają się prywatyzacji. Polski przemysł wydobywczy ma prężnie działające związki zawodowe, które tradycyjnie stoją w opozycji do wszelkich procesów prywatyzacji.

Zgodnie z założeniami poprzedniego rządu, który rozpoczął proces prywatyzacji produkującej węgiel koksowy JSW, miałoby trafić na giełdę do 30% jej akcji. W 2004 r. spółka odnotowała rekordowy zysk netto 1,5 mld zł, przy przychodach w wysokości 5 mld zł. Koncern prognozuje, że w 2005 r. uda się wypracować zysk netto rzędu 700-750 mln zł.

PAP