Andrzej Lepper ponownie próbuje "dobrać się" do RPP. Propozycja Samoobrony dotycząca zmiany ustawy o Narodowym Banku Polskim spowodowała wczoraj kolejną falę wyprzedaży na rynku długu. Wkrótce po rozpoczęciu handlu w czwartek rentowność papierów dwuletnich OK1207 wzrosła do 4,92%, pięcioletnich DS1110 do 5,39%, zaś dziesięcioletnich DS1015 do 5,35%. Panice ulegli zwłaszcza inwestorzy zagraniczni, którzy obawiając się utraty niezależności przez NBP, masowo wyprzedawali polskie obligacje. Dopiero popołudnie przyniosło wyraźne uspokojenie nastrojów. Prawdziwym wybawieniem dla rynku okazał się premier Kazimierz Marcinkiewicz, który zapowiedział, że PiS nie poprze zmian we wspomnianej wyżej ustawie. To bardzo ważne stwierdzenie zważywszy na to, że ugrupowanie premiera wcześniej wielokrotnie zapowiadało możliwość weryfikacji obecnych uprawnień i zakresu odpowiedzialności RPP. Rynek zareagował na to bardzo pozytywnie, a rentowność obligacji spadła poniżej poziomu z wczorajszego zamknęcia.
Najważniejszym wydarzeniem na rynku długu w czwartek była, pierwsza od ponad pięciu lat, podwyżka stóp o 25 pb. przez Europejski Bank Cetralny.