Bank Gospodarki Żywnościowej deklarował, że może zaoferować spółdzielcom znacznie więcej niż kredyty hipoteczne. W grę wchodziły również karty kredytowe, usługi internetowe, call center, konsorcja kredytowe, leasing czy faktoring. Zrzeszenie zdecydowało się na jeden produkt. BGŻ poinformował, że nie jest wykluczone rozszerzenie współpracy.
W środowisku bankowców spółdzielczych pojawiały się opinie, że od współpracy tylko krok do przejęcia BS-ów przez holenderski Rabobank, który jest inwestorem strategicznym BGŻ. Ten ostatni podkreśla jednak, że chodzi o związki biznesowe, a nie kapitałowe.
Dzięki nawiązaniu współpracy banki spółdzielcze osiągają to, że BGŻ nie będzie otwierać placówek tam, gdzie mogłyby one stanowić dla nich konkurencję. Nowa strategia BGŻ przewiduje obecność w każdym powiecie. W najbliższym czasie bank planuje otworzyć 50 placówek w miastach liczących od 25 do 100 tys. mieszkańców.