- Biznesplan dotyczący wyposażania serwisów jest prawie gotowy. Nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń, ale rozmowy ze zdecydowaną większością dostawców już się zakończyły. Sprzedaż ruszy na początku przyszłego roku - mówi Demetriusz Kurosad, dyrektor finansowy Variantu. Elementy wyposażenia warsztatów to m.in. urządzenia do smarowania, wymiany oleju, wyważania kół, kompresory, a także sprzęt diagnostyczny. Zostaną one zakupione w Chinach i na Tajwanie. - Prezes i menedżerowie odpowiedzialni za rozwój Variant Service przeprowadzili audyty u wszystkich dostawców. Cena ma być konkurencyjna, jednak kluczem do sukcesu będzie całościowa oferta. Skierujemy ją do niezależnych, mniejszych warsztatów - mówi D. Kurosad. Variant nie zamierza budować sieci. Asortyment dla branży motoryzacyjnej - oleje i chemię - będzie nadal sprzedawać przez dystrybutorów: hurtownie i sieci handlowe. Według D. Kurosada, Variant Service będzie mieć rocznie kilka milionów złotych obrotów.
W II połowie przyszłego roku spółka ma wprowadzić do sprzedaży dwie kolejne grupy produktów. Nie podaje szczegółów: - To wciąż tajemnica - mówi D. Kurosad.
W listopadzie firma podniosła tegoroczną prognozę zysku netto z 4,9 mln zł do 5,25 mln zł. Przychody wyniosą 52 mln zł.
15 grudnia odbędzie się NWZA, które zatwierdzi rozszerzenie asortymentu oraz zmieni skład rady nadzorczej. - Wprowadzimy niezależną osobę. Chodzi o dostosowanie składu rady do wymogów ładu korporacyjnego - wyjaśnia D. Kurosad.
Spółka dystrybuuje akcesoria, oleje i chemię motoryzacyjną - w ostatnich miesiącach zanotowała wzrost sprzedaży w tym segmencie. Do tej pory filarem były obejmy, gdzie Variant ma połowę rynku. W piątek kurs wyniósł 13,10 zł, po spadku o 0,76%.