"Składka", jaką banki płacą na tzw. fundusz pomocowy, z którego BFG udziela preferencyjnych pożyczek (korzystają z nich np. Getin Bank, Euro Bank czy Bank Polskiej Spółdzielczości), pozostanie na poziomie 0,05% aktywów - zadecydowała rada BFG. W skali całego sektora to kwota stu kilkudziesięciu milionów złotych. Banki wnoszą połowę opłaty. Reszta pochodzi od NBP.
Jednocześnie rada BFG postanowiła zwiększyć stawkę określającą fundusz ochrony środków gwarantowanych (FOŚG). Będzie ona wynosić z 0,19% wartości depozytów w bankach. W tym roku stawka jest na poziomie 0,13%. Jaki był powód tej decyzji? BFG chce, by było to blisko połowy wielkości dopuszczalnej przepisami, czyli 0,4%. - W ten sposób uzyskujemy lepszą ochronę funduszu pomocowego i możliwość korzystania z niego zgodnie z przeznaczeniem - stwierdził Marek Urbaniak, rzecznik funduszu. Gdyby doszło do upadłości banku "zbyt dużego" dla FOŚG, BFG musiałby sięgnąć do środków funduszu pomocowego. Tym samym zmniejszyłyby się możliwości udzielania wsparcia bankom przeżywającym trudności (albo przejmującym instytucje zagrożone upadłością).
W br. fundusz ochrony środków gwarantowanych wynosi 476 mln zł. Przy niezmienionej wielkości depozytów oznaczałoby to, że w przyszłym roku kwota rosłaby do 700 mln zł. Nie oznacza to jednak, że faktyczne obciążenia banków wzrosną. Jeśli nie dojdzie do upadłości banku związanej z koniecznością wypłaty depozytów gwarantowanych klientom, pieniądze pozostaną w bankach.