Na sprzedaż może trafić, w zależności od popytu, do 272 tys. akcji spółki. Będą oferowane w drodze aukcji po co najmniej 5,6 tys. forintów (26 euro) za jedną. Każdy z inwestorów może kupić od 100 do 5000 papierów.

Wpływy z emisji nie będą więc wielkie, zapewne nie przekroczą 10 mln euro. Najważniejszy jest jednak sam fakt debiutu na budapeszteńskiej giełdzie. Mimo świetnej koniunktury (choć ostatnie tygodnie przyniosły korektę, indeks BUX wciąż jest o 41% wyżej niż na początku roku), nowe spółki nie garną się do sprzedaży akcji inwestorom. Allami Nyomda to pierwszy debiutant od 15 miesięcy, odkąd w notowaniach pojawiła się spółka informatyczna Freesoft. Na potencjalnych emitentów nie działają nawet zachęty węgierskich władz, które pokrywają część kosztów wejścia na giełdę.

W piątek Allami Nyomda informowała, że akcje mają być oferowane po najwyżej 6,4 tys. forintów za sztukę. Będą pochodzić od prezesa Akosa Erdosa i firmy inwestycyjnej Royalton Capital Investors, największych udziałowców spółki. Przed ofertą publiczną ponad 500 tys. akcji zostało sprzedane inwestorom instytucjonalnym w ramach oferty prywatnej.

Allami Nyomda to dawna firma państwowa. Teraz wciąż produkuje dla państwa dokumenty (m.in. dowody osobiste i prawa jazdy), w większości w formie plastikowych kart identyfikacyjnych. Wytwarza też karty płatnicze i telefoniczne. Rok temu miała przychody w wysokości 11,51 mld forintów.

Bloomberg