Ministerstwo skarbu podpisało z Endesa Europa wstępną umowę sprzedaży pakietu 85% akcji ZEDO w poniedziałek. Wczoraj Hiszpanie mieli rozpocząć dwutygodniowe negocjacje w sprawie pakietu socjalnego dla liczącej ok. 2,5 tys. osób załogi (w październiku 2006 r. kończy się 10-letni okres gwarancji zatrudnienia dla pracowników ZEDO).

Rozmowy się nie zaczęły. Powód? Solidarny bojkot największych związków zawodowych. Ich przedstawiciele zapowiedzieli, że nie będą rozmawiać z Hiszpanami, dopóki rząd nie udzieli im odpowiedzi na pytania, dotyczące m.in. programu bezpieczeństwa energetycznego kraju i wiarygodności inwestora (Endesa jest celem wrogiego przejęcia - przyp. red.). - Czekamy na informacje o programie energetycznym kraju i miejscu ZEDO w systemie energetycznym - poinformował Mirosław Lebuda, szef komisji zakładowej związku "Solidarność 80". Podobne stanowisko reprezentowali przedstawiciele większości organizacji związkowych.

Tymczasem w środę przedstawiciele rządu mówili, że ZEDO nie będzie objęte modyfikowanym teraz przez rząd programem dla energetyki (przewiduje m.in. konsolidację pionową wokół dużych producentów energii, np. PKE czy BOT). Być może rozbieżności zostaną wyjaśnione we wtorek w trakcie spotkania ministra skarbu Andrzeja Mikosza ze związkowcami.

A. Mikosz poinformował wczoraj, że decyzja o prywatyzacji Elektrowni Dolna Odra zostanie podjęta w styczniu. Wcześniej mówił, że spodziewa się uzyskać ze sprzedaży 85% akcji ZEDO ponad 1 mld zł.

PAP