Od 19 października, kiedy na rynku akcji zakończyła się ostra 3-tygodniowa korekta spadkowa, WIG20 - indeks skupiający największe firmy - zyskał 11,6%. W tym czasie Indeks Cenowy wyliczany przez Parkiet, w którego skład wchodzą wszystkie notowane na giełdzie spółki i każda z nich ma taki sam wpływ na jego wartość, zyskał 12%. Różnica między największymi przedsiębiorstwami i całym rynkiem wyrażona w zmianach indeksów w tym okresie jest zatem niewielka.
Ale w grudniu IC regularnie bije rekordy wszech czasów, natomiast WIG20 zatrzymał się na poziomie październikowego szczytu. W niespełna 2 miesiące kursy 8 spółek zyskały ponad 100% (wartość rynkowa sześciu z nich nie przekracza 100 mln zł). Rekordzista Gant od 19 października wzrósł o 679% i o ponad 2000% od początku roku. Do niespotykanej sytuacji doszło w czwartek, kiedy niedługo przed końcem notowań najwyższe obroty na rynku notował Sanwil, którego akcje kosztują mniej niż 1 zł. Razem ze Swarzędzem spółka zdominowała także początek następnej sesji.
Gwałtowna zwyżka notowań sprawiła, że bardzo wysokie stały się wskaźniki wyceny najmniejszych firm. Biorąc pod uwagę wskaźnik Cena/Sprzedaż (ze względu na częste straty w tej grupie spółek policzenie C/Z byłoby trudne) najmniej przewartościowaną firmą jest Próchnik. Aktualny C/S jest wyższy od średniej z lat 2003-2005 o 2,5 raza.
Jednocześnie hipoteza o możliwym końcu trendu wzrostowego nie znajduje na razie potwierdzenia w analizie zmian Indeksu Cenowego. Istotne wierzchołki na rynku (np. w 1997 i 2000 roku) ustanawiane były kiedy 3-miesięczna zmiana indeksu wynosiła 40%. Średnioterminowe korekty hossy we wrześniu 2003 roku i w pierwszej połowie 2004 roku rozpoczynały się kiedy wskaźnik ten sięgał 60%. Przez ostatnie 3 miesiące IC zyskał niewiele ponad 10%, zatem trudno jest mówić o euforii.
Korekty trendu wzrostowego w 2003 i 2004 rozpoczynały się, kiedy różnica między 3-miesięczną stopą zwrotu z IC i WIG20 wynosiła między 20 i 40%, teraz po raz pierwszy od ponad roku przekroczyła zero. Warto zwrócić uwagę, że koniec internetowej hossy w 2000 roku nastąpił w sytuacji, kiedy to WIG20 miał dużą przewagę nad IC.