Przepisy o akcyzie od samochodów muszą ulec zmianie. Wynika to z faktu, że Komisji Europejskiej nie podobają się polskie przepisy, dotyczące opodatkowania tym podatkiem używanych aut z importu. Zdaniem KE, ustawa jest tak sformułowana, że ogranicza konkurencję. Także polskie sądy mają zastrzeżenia do obecnych przepisów - sąd administracyjny w Lublinie uznał, że fiskus musi zwrócić akcyzę od auta sprowadzonego z zagranicy, jako że polskie prawo w tej dziedzinie jest sprzeczne z unijnym, które w tym przypadku jest nadrzędne.
Resort finansów ma już koncepcję zmiany tych przepisów. Jak nam powiedział Jarosław Neneman, wiceminister finansów, odpowiedni projekt jest już prawie gotowy.
- Chcemy wprowadzić opłatę ekologiczną - stwierdził. - Obecny projekt ustawy jest podobny do poprzedniego, choć są pewne niewielkie zmiany - dodał.
W marcu tego roku gabinet Marka Belki przedstawił Sejmowi projekt ustawy o opłacie ekologicznej, pobieranej przez służby celne. Zgodnie z projektem, każdy nabywca auta miałby obowiązek zapłacić od samochodu rejestrowanego po raz pierwszy w kraju podatek, w wysokości będącej iloczynem pojemności skokowej silnika (każdy centymetr sześcienny miał kosztować 1 zł) i odpowiedniego współczynnika, przyporządkowanego normom Euro. Jeżeli auto nie spełnia normy Euro, 1 cm kosztowałby 4 zł. W przypadku aut spełniające normę Euro1 - 1 cm kosztowałby 3,5 zł, Euro2 - 2,5 zł, Euro3 - 1,5 zł oraz Euro4 i nowsze - 1 zł. Faktycznie więc im starszy samochód, tym wyższa opłata ekologiczna. To rozwiązanie mocno ugodziłoby w nabywców aut sprowadzanych ostatnio tysiącami z zagranicy, a preferowałoby nowsze samochody. Jednak na wprowadzenie tych rozwiązań nie zgodził się Sejm poprzedniej kadencji, który projekt odrzucił.
Teraz, jak się okazuje, pod obrady rządu ma trafić podobny projekt. Neneman nie powiedział, na czym te zmiany polegają. Stwierdził tylko, że inne rozwiązanie - coroczna opłata - zostało odrzucone jako trudniejsze do zaakceptowania i przez Sejm, i przez branżę motoryzacyjną. Kiedy nowe przepisy trafią pod obrady Rady Ministrów?